To uczucie powinno zgasnąć na wieki... Tylko co z tego, skoro nadal trwa? Tli się iskierka nadziei, burzy człowieka, buduje na nowo, ale czy aby po to, żeby mógł przez krótką chwilę trwać?
Sweet Seals For You, Always
$LAYYYTER
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

❣ Chile in a Photography ❣
🩵 avery cochrane 🩵
𓃗
todays bird
Mike Driver
Xuebing Du
d e v o n
trying on a metaphor
noise dept.
Cosmic Funnies
untitled
No title available

Andulka

tannertan36

blake kathryn
TVSTRANGERTHINGS
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

seen from United States
seen from Saudi Arabia
seen from Switzerland
seen from Kuwait
seen from Uzbekistan
seen from New Zealand

seen from Vietnam
seen from Uganda

seen from Bangladesh
seen from Indonesia

seen from Bangladesh
seen from Syria
seen from Bangladesh
seen from Algeria
seen from Morocco
seen from Chile
seen from Spain
seen from Uzbekistan

seen from Germany

seen from Canada
@positivetrouble-blog
To uczucie powinno zgasnąć na wieki... Tylko co z tego, skoro nadal trwa? Tli się iskierka nadziei, burzy człowieka, buduje na nowo, ale czy aby po to, żeby mógł przez krótką chwilę trwać?
Malujesz uczucia słowami, ale źle przygotowane płótno nie utrzyma na długo farby w jej zwyczajnej barwie. Twoje uczucia to uczucia dziecka, niegotowe, niepewne, ale impulsywne. Nie dojrzałeś, by czuć. Zapominasz smaku miłości, gdy pojawia się pożądanie. Co czujesz? Czym się sycisz? Słodycz w dni powszednie da ci uzależnienie, lecz szkodzi duszy i ciału. Uciekasz, gdy pojawi się gorycz, nie zniesiesz odrobiny soli i smutku. Z czasem smak się zmienia. Może docenisz, jak wszystko się miesza, komponuje, nasycisz się równie mocno odrobiną słodyczy i pikanterii, jak i zniesiesz slony posmak łez, gorzkie uczucie odrzucenia i porażki.
Chciałabym zawrócić, cofnąć czas, pobiec w Twoją stronę, tam, gdzie kiedyś czekały na mnie otwarte ramiona, zapach piżma, gorące usta i zimne dłonie
Chciałabym cofnąć czas, żeby przeżyć pełnią każdą z tych pięknych chwil i zatracić się w nich jeszcze raz.
Boję się jednego spojrzenia w te oczy, boję się, że dostrzegą one wszystkie te uczucia, których nie chcę pokazać.
Kiedyś byłam tą dziewczyną, która chciała za wszelką cenę przypodobać się innym, ale każdy ma inny gust, inne priorytety i upodobania. Wszystkim nie dogodzisz, a jeśli będziesz próbować, będziesz tylko niszczyć siebie. Teraz wiem, że najważniejsze jest po prostu podobać się sobie, faworyzować każdą swoją większą zaletę i najmniejszą wadę.
Gdziekolwiek byłeś, nieważne jak duża dzieliła nas odległość, zawsze czułam twoją obecność... O tu, tak mniej-więcej po środku, trochę na lewo. W moim sercu.
I znów toniesz w moich oczach równie głęboko, jak ja w twojej bluzie.
Nie potrzebowałam niczego innego, kiedy twój śmiech i troska były dla mnie wszystkim, czego mogłabym zapragnąć.
Jeśli będą próbowali zerwać twoje skrzydła, mogę pożyczyć Ci swoje, oderwać Cię od ziemi na kolejny moment i tańczyć z Tobą na wietrze, unosząc się w powietrzu jak dębowe liście wiosną. Ale one kiedyś opadną, a my - jeżeli miłość rzeczywiście uskrzydla - dalej będziemy pływać pośród chmur i tonąć we własnych spojrzeniach.
Czasami odnoszę wrażenie, że moje życie to stara, czeska komedia. Teraz już wiem, że zamiast próbować z nią walczyć, powinnam po prostu przystosować się do roli głównego komika.
Czułam jakbyśmy byli połączeni niewidzialnym węzłem. Tam gdzie ja, tam byłeś ty. Tyle razy nasze drogi się przecinały. Wystarczył nam krótki moment, drobna chwila bez zbędnych słów.
Nie wiem, kiedy zdecydowałeś się przerwać węzeł, przeciąć go w pół i kazać mi ciągnąć go za sobą, jak stare łańcuchy przywiązane do nóg. Zaczął oplątywać moją szyję, szarpać duszę i ściskać moje serce. Teraz padam z wycięczenia, ostatkami sił próbując ściągnąć ciężar, który spycha mnie na skraj przepaści.
Nie nazwę tego zakochaniem, nie powiem, że to było zauroczenie. Po prostu byłam ciekawa tego, kim właściwie jest. Zapomniałam, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A ja, na własne życzenie, chciałam pokonać całe schody.
Jesteś w stanie zrobić wszystko, wytrzymać więcej niż Ci się zdaje. To Ty zbudowałeś ściany, wytyczając granice własnej siły. Teraz po prostu je zburz.
Trzeba walczyć o swoje wartości, o ludzi, których się kocha i o ideę, którą się podziela. To w nich utkwiony jest cały sens naszego życia.
Nie dziwi mnie to że w XXI wieku ludzie emigrują z Polski. W XIV wieku nawet dżuma nas nie chciała.
Dla mnie świat był czarno-biały. To ty otworzyłeś mi oczy na inne barwy.