nie jesteś numerem jeden jesteś jedynym numerem
No title available
art blog(derogatory)
ojovivo
Monterey Bay Aquarium
No title available

Product Placement
styofa doing anything
NASA
No title available

Kaledo Art

shark vs the universe
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

No title available
Misplaced Lens Cap
I'd rather be in outer space 🛸

blake kathryn
Sade Olutola
we're not kids anymore.

Discoholic 🪩

No title available
seen from United States

seen from South Korea

seen from Singapore

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from Philippines
seen from Canada

seen from Malaysia

seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from Russia
seen from United States
seen from South Korea
seen from Indonesia

seen from United States

seen from Austria

seen from Germany

seen from Brazil
seen from Saudi Arabia
seen from United Kingdom
@prett-ylies
nie jesteś numerem jeden jesteś jedynym numerem
“Przepraszam, muszę wyjść na fajkę, zaraz się wkurwię i rozwalę klamkę.”
—
„Już niejedną przyjaźń spierdoliła miłość”
Kolejna osoba zostawiła mnie przez moją przeszłość. Nie chciałam jej o tym mówić, bałam się, że ona też tego nie wytrzyma, ale zaufałam. To nie była moja wina, ale mimo wszystko to ja wszystkich teraz tracę przez to, co ktoś mi zrobił. Gdzie tu sprawiedliwość?
— Moje
W sumie to nie wiem co chce osiągnąć osoba, która świadomie, lub udaje, że nie, niszczy drugiego człowieka. Niewinne żarty na imprezie, popchnięcie w szkole, głupie teksty przy znajomych, ok, śmiech śmiechem. Ale powiedz mi, czy znamy się na tyle dobrze, abyś mógł nadal nazywać to niewinnymi żartami? Tak naprawdę to wcale sie nie znamy, także nie wiesz czy może akurat w miejsu, w które mnie dotknąłeś nie mam jakiejś blizny po przemocy, która mnie dotknęła. Czy twoje słowa o moich ubraniach nie trafią zbyt głęboko, bo musze takie nosić, żebyś nie musiał oglądać moich blizn, siniaków, albo po prostu ciała którego sie kurewsko wstydze. Mierzysz mnie swoją miarą i tak naprawdę liczy się TWOJA przyjemność, myśl „haha znowu rozśmieszył*m znajomych, ale to nic, przecież on/a też się śmieje...”. Śmieje się, oczywiście, że tak. Tylko proszę, zanim zrobisz tak następnym razem, zamiast na usta - spójrz mi w oczy.
Moje :
Tak naprawdę to każdy z nas jest dzieckiem, szukającym w życiu tego swojego jedynego miejsca na świecie, z osobą którą kocha, z ludźmi dla których jest ważny. Zamku, w którym będziemy żyć że swoją księżniczką/ze swoim księciem. Bezpieczni, otoczeni ludźmi, którzy nas podziwiają i kochają za to, jacy jesteśmy. Z biegiem lat, kiedy tak naprawdę nic sie nie dzieje, tracimy już w to wiarę... wydaje nam się, że „znamy życie” i że to, co jest dalej gdzieś tam z tylu głowy juz dawno zniknęło. No nie do końca, ale nie mamy sił ani możliwości często stawić temu czoła i pokazać, że naprawdę potrafimy być szczęśliwi. Żyjemy by żyć, a nie istnieć. Kurwa, każdy z nas ma w sobie to dziecko, które chce być po prostu szczęśliwe. Dlaczego nie robimy wszystkiego, aby je uszczęśliwić?