Czuję swoje ciało coś pięknego
Three Goblin Art
No title available

oozey mess
Monterey Bay Aquarium
Cosimo Galluzzi
Peter Solarz

titsay

★
Stranger Things
tumblr dot com

Origami Around

tannertan36
$LAYYYTER

No title available

roma★
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
noise dept.
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Not today Justin
DEAR READER

seen from Türkiye

seen from Malaysia

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Austria
seen from Belgium
seen from Germany

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Brunei

seen from India

seen from Malaysia

seen from United States
seen from Argentina
seen from United States

seen from United States
@rybolianin
Czuję swoje ciało coś pięknego
Nie zrozumcie mnie źle, jestem szczęśliwa z mojego obecnego położenia w życiu: mam chłopaka którego bardzo z wzajemnością, mam super przyjaciół i ogólnie fajnie mi się układa. Jedyny problem jaki widzę to moje
Emocje.
A bardziej moje czucie ich za bardzo w niektórych sytuacjach.
Czasami tak siedzę i myślę jakby to było znowu nic nie czuć i jakie życie było prostsze kiedy tak było. Zdaje sobie sprawę, że to nienaturalne i nie można tak żyć, ale wtedy po prostu było jakoś łatwiej.
Tak czy siak cieszę się z etapu życia na którym się teraz znajduje.
Tęsknię za aniołem.
Grzała mi się spaliła żal.pl
TAG GAME
search up spotify lyrics on google or Pinterest and the first that comes up describes you
I'll go first
....
Mocneeee
@w-rytm--duszy @rybolianin @podparasolempadalominaryj
MAM TO SAMO @angv3lz
@piece-of-glass @iksen-sobie-zdechl
Chce umrzeć.
Teraz.
Przysięgam że już nie zaufam nikomu.
PROSZĘ O POMOC!!
Moja koleżanka chce się wjebac w lekomanie i prosi mnie o to abym jej coś załatwiła. Nic jej oczywiście nie załatwiam, ale to nie rozwiązuje sprawy bo na notatkach pisze takie coś:
Próbowałam jej tłumaczyć, że to nie jest zabawa szczególnie jeśli chodzi o kodę, bo to opiat i na dłuższą metę może jej zrobić z życia piekło. Dodatkowo martwi mnie to, że ona ma rozrusznik na sercu i nie chce, żeby jej się stała dodatkowa krzywda z tego powodu. Prócz tego bierze inne leki z danymi substancjami: 200mg lamotryginy, której nie może odstawić nawet na 1 dzień i 100mg sertraliny (sory nie wiem jak nazywają się te leki). Nie wiem jak koda działa z lamotrygina, ale z tego co wyczytałam to najlepiej ich nie łączyć. A na deser dopowiem, że zna jakąś stronę gdzie są wszystkie leki na receptę do kupienia bez recepty.
Wiem, że mogłabym to tak zostawić i dać jej sobie życie pierdolić, ale po prostu mi na niej zależy. Nie chce iść do jej mamy z tym albo do jakiegoś psychologa, bo wiem że się wkurwi i nie zrobią nic z tym (w moim przypadku tak było). Dlatego próbuje to jakoś załatwić między nami, ale to nie przynosić oczekiwanych efektów. Stąd moja prośba o pomoc: jak mogę jeszcze jej wybić to z głowy?
BOJĘ SIĘ POSTOWAC I WIĘKSZOŚĆ RZECYZ MAM W DRAFTACH #XD
Czemu się boję? Bo to żałosne że nagle tak wracam z czego te drafty to żalenie się i kapke wstyd to postowac. Jeszcze po tak długiej nieobecności.
Jebać ten tekst o zakończonym rozdziale. Tumbrl to mój comfort place (zaraz po leżeniu wtulona w ramiona Aniołka).
Byłam na pazurach, proste ale ładne. Miałam uwalone palce, bo byłam od razu po. Teraz są czyste.
Chyba nie mogę przestać korzystać z tej aplikacji…
Coś mnie tu ciągnie. Chce wiedzieć od osób stąd co i jak u nich życie wygląda. Chyba się w jakiś sposób przywiązałam do społeczności tutaj. Przy okazji nie sądziłam, że tak ciężko jest mi nie myśleć o tym, a jak już przyjdzie myśl to od razu chęć zażycia. Wiem, że nie mogę i nie chce rozczarować aniołka, a tym bardziej doprowadzić do zerwania, ale jest ciężej. Boję się z nim o tym rozmawiać bo obawiam się, że będzie zły. Po prostu to czuję w kościach.
Witam wszystkich moich obserwatorów.
Chcę wam przekazać, że odchodzę z TUMBRL, najprawdopodobniej na stałe. Mimo, że nie byłam tutaj długo to ten blog odegrał dużą rolę w moim życiu, a osoby obecne tutaj pomagały mi kiedy było źle. Był to dla mnie swego rodzaju publiczny pamiętnik gdzie mogłam pisać to co mi w głowie siedzi, a nikt inny by nie zrozumiał. Wiem, że nie mam jakichś mega zasięgów, ale kieruje to do tych osób które mnie śledzą. Jeśli, ktoś się zastanawia skąd taka decyzja to już tłumaczę. Powód jest prosty: Aniołek wrócił, na stałe. Znów jesteśmy razem i się kochamy jak głupcy. Stwierdziłam więc, że skoro nowy rozdział się zaczyna to stary trzeba zamknąć nie? Obiecuję wam, że Aniołek się mną zajmie. Czy jest jakaś szansa że wrócę? Zawsze jest, ale aktualnie znikoma. Co do aktywności to raczej nie będę tu już zaglądać ani pisać z nikim.
Dziękuję bardzo za wszystko, bo serio pomogliście mi. Pozdrawiam osóbki z moich DM, które były kiedy coś się działo albo po prostu pisały z głupotami. Trzymam za was kciuki i wierzę, że uda wam się wyjść z tego stanu w, którym teraz się znajdujecie.
Paaa..
Coraz więcej powodow aby cpac, pic i nie jesc by zapomnieć. Jestem w pizdzie
Chce sh, ale nie mogę. Nie w taki sposób w jaki chciałabym. Otóż idę na noc w piątek, a zawsze śpię w krótkich spodenkach (inaczej nie potrafię) więc zauważyłby, że coś mam. POMOCY!!
Żadne inne miejsce też raczej nie wchodzi w rachubę..
Zrobiłam to ;))
Nie ma czym się chwalić. Bardziej informuję, że jest chujowo bez cpania. Na noc przyłożyłam chusteczkę, żeby całego łóżka z krwi nie ujebac, ale napotkałam rano problem, jak wstałam to nie udało mi się tej chusteczki odczepić i nadal jest przyklejona do tego uda, zdejmę ją jak przyjdę do domu.
Mam coraz większą chcice na ćpanie i alkohol. NIE MOGĘ ZOBOWIĄZAŁAM SIĘ nie chce go okłamywać.
Chce cpac bardzo chce a nie mogę.
Los mnie testuje od kilku dni. Zobowiązałam się do bycia czystą i nagle jest wysyp ludzi, którzy mają coś do ćpania. Jak ich potrzebowałam to ich nie było. No kurwa mać XD.
Tutaj akurat ss z przed kilku minut, ale kilka dni temu moja przyjaciółka miała w szkole.
*Trzeba kliknąć*
Chce sh, ale nie mogę. Nie w taki sposób w jaki chciałabym. Otóż idę na noc w piątek, a zawsze śpię w krótkich spodenkach (inaczej nie potrafię) więc zauważyłby, że coś mam. POMOCY!!
Żadne inne miejsce też raczej nie wchodzi w rachubę..
PAZURYYYYY
Ta jedna cynamonka nie była warta tego jak się teraz czuję.