NAGRODA DAKOTY
Powoli lato ustępuje jesieni. Z grzbietu konia podziwiam liliowe zimowity oraz bielejące kapelusze łąkowych pieczarek. Ciepłe i zimne powietrze miesza się ze sobą, na zmianę szumią strumień oraz dębowe i bukowe liście. Złośliwie skończyły się uciążliwe bąki, ale również wakacje i długie dnie. Cóż, łapiemy słoneczne popołudnia, siodłamy konie i jeździmy – choćby godzinę, choćby pół…
Do stajni…
View On WordPress









