People are nicer and more gentle with you when you’re sknny
noise dept.
"I'm Dorothy Gale from Kansas"

❣ Chile in a Photography ❣
The Stonewall Inn
sheepfilms
todays bird
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
he wasn't even looking at me and he found me
Keni

shark vs the universe
Cosmic Funnies

if i look back, i am lost
Lint Roller? I Barely Know Her
RMH
Mike Driver

bliss lane

Game Changer & Make Some Noise
Sweet Seals For You, Always

roma★

No title available

seen from Brazil

seen from Malaysia
seen from Morocco
seen from United States
seen from Singapore
seen from United States

seen from Australia
seen from Singapore
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from Argentina
seen from Mexico
seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States
seen from Nepal
seen from United States
seen from Rwanda

seen from Germany
seen from Costa Rica
@sathin
People are nicer and more gentle with you when you’re sknny
oh honey why did you do that
i feel like a tragic character from old books
Czasem bym chciała nie istnieć,
żeby tak trochę mniej myśleć
o tym, czy ktoś myśli o mnie
i co, i kiedy, i gdzie, i jak, i po co, a na co.
Stop.
Czasami bym chciała, żeby nikt nie wiedział, że ja to ja,
albo przynajmniej, żeby to „ja” zmieniło znaczenie
i zostało w głowach, a nie na ciele.
I czasami myślę o innych, więc oni pewnie też.
Albo i nie.
I właśnie ta niewiedza mnie skłania do pragnienia,
żeby żyć, ale żeby nie było istnienia,
i być sama, samotna,
ale szczęśliwa,
bo nikt nie wie, nie ocenia, nigdzie mnie nie ma i nic się nie zmienia.
fuck i feel exhausted today
but hope you’ll like it
i feel like there’s just too many words that i’d like to say and not enough time to actually do it
i want you to take care of my soul
ażeby piasek pod cieniem się nie załamywał
a w błękit rzucony nie tonął jak ryba
ten piach mym złodziejem
bo kradnie nadzieję
a tonąć bym chciała już tylko w twych snach
jako mała, bezbronna, jak dziecię prawie
co rączki od rana moczy w nieładzie
taką chce być, muszelką na piasku
nie tonąć pod niebem
nie ginąc w potrzasku
tej nocy krople spływają mi po skroniach. pod wpływem nacisku czuję ulgę, która miesza się z wilgotnymi powiekami. wszystko dokoła jest dziwne. niecodzienne, lub może to my jesteśmy nieco inni?
zastanawiam się czasem co dokładnie się zmieniło.
bo wtedy, gdy tak zimno było, było dobrze.
choć mroźno, to jakoś cieplej było niż teraz.
a teraz znaczy dla mnie wiele. i jutro też jest ważne. ale to teraz - to, co czuję, to po prostu żal. do siebie, do życia. do wiatru co wieje za mocno gdy tego nie chcę, do ciebie.
bo ja cię potrzebuję, wiesz? bo nie wiem tego.
chyba wiesz, a jednak jakiś dziwny. jesteś. nieobecny.
jesteś obok a nie ze mną.
a ja to bym chciała to “teraz” z tobą przeżywać, a nie obok.
new one. hope you’ll like it
xx
i found my dream uni major!!! but i still have to pass math, so wish me luck, i’m gonna need it
i feel like raskolnikow
i feel like i’m choking for the past two weeks..
SOMEBODY HELP??? i went to the doctor and apparently it’s just anxiety.
wdym JUST enxiety? i’m dizzy 24/7
i just bought a fidget spinner and that’s literally the best thing i did recently. do y’all even remember them??? mines pink ;Pppp am i cool now?
do x
Wizję miałam wczoraj lub dziś. Nie wiem, bo mi życie się rozlewa, a najgorzej, jak ciebie nie ma.
Już nie piszę, bo nie umiem, ale nie wiem, czy zrozumiesz.
Nie piszę dużo, jak ciebie nie ma. Jak jesteś, to wiem, co mam do zgubienia.
W dobrym sensie, w dobrej wierze.
Chociaż myśli moim wrogiem — tobie zdradę i wybaczą. Nie dosłowną, nie brutalną.
A jak życie oddam diabłu, to i ciałem mym zawładną.
Bo jak jesteś, to mam pasję, więcej myśli, więcej łaknień.
A więc proszę o obecność.
Chociaż jesteś — myśli bledną, a me kartki chyba bielsze już nie będą.
Przeważnie dużo robię, a czasem nic.
Szczególnie zimą. Wiosną też. I latem, i jesienią.
Przeważnie to nic — to wszystko, co mogę, zanim się pogubię, bo wtedy to już ciężko. Z głową i z ciałem.
I czemuś żeś tak uczynił? — byś powiedział. A ja powiem: nie. Nie powiem. Bo na słowa zbędne nie mam czasu, co to mogę je wykorzystać na inne, niewarte zachodu obowiązki.
Moim nic to bym mogła się przykryć, zakopać gdzieś i nie wyleźć. Bo tyle, ile to nicnierobienie kosztuje człowieka, to tylko walka wewnętrzna przewiduje skutki. Na ciele i w wyobraźni.
Czuję, jak złość we mnie wrze, ale czerwona nie jestem. Jeszcze.
Nicnierobienie, a ból mi doskwiera. Łapie za klatkę i płuca rozdziera. A ja nie wiem. Nie wiem i nie wiem.
Mówią, że lęk, i że się boję. A ja przecież nic nie robię.
i quit smoking, and fuck it’s so hard. i just miss my vape lol
i’m stuck on chapter two of my book, and i’ve never been this pissed before.
like girl cmon. i just know that if i ever manage to finish it, you’ll be crying on bathroom floor till 4am. that’s all i’m gonna say.
maybe you wanna see some of it? ;}
Had to share
oh fuck how i wish to be normal