Droga do półki skalnej
W kolejnej równinie spotkaliśmy Dugtrio, którego pokonał Agaton, ale nie bez trudności. Po walce na głowę Erzy spadł czerwony kryształ. Zabrałem go. Nie spytałem się Agatona gdzie dalej iść ponieważ ścieżka w prawo dość ostro zmierzała w dół, niemal pod kątem prostym. Poszliśmy lewą drogą, która prowadzi w górę i ma długość około 400 metrów. Znów na równinie spotkaliśmy dzikiego pokemona, po wyciągnięciu pokedexa dowiedziałem że to Graveler. Po raz kolejny Agaton dał radę pokonać przeciwnika. Shrama: Możesz znów doradzić gdzie iść? Agaton: Może wytężysz wzrok i spojrzysz w górę? Spojrzałem w górę oraz żeby nie męczyć się uruchomiłem mój stały czar omniwzrok. Który pozwala mi widzieć rzeczy dalekie i małe oraz wykorzystywać oczy innych osób w zasięgu widzenia moich. W górze zauważyłem Półkę skalną. Shrama: No faktycznie coś tam jest. Agaton: A nie mówiłem? Shrama: Dobra idziemy w prawo. Ta ścieżka jest inna, ma kształt linii śrubowej o promieniu około 5 metrów, skoku podobnej długości nachylona pod kątem około 30 stopni. Wysokość na jaką się wznieśliśmy się to około 500 metrów. pokonanie tej drogi zajęło nam około 2 godziny. W połowie drogi zadzwonił Tomy. Tomy: Jak tam Shrama, Zapomniałeś zadzwonić? Shrama: No cóż, licząc to tak. Jak tam u was wszystko w porządku? Riley: Wyśmienicie jakieś półtorej godziny temu widzieliśmy spadającego Steelixa. To wasza zasługa? Shrama: No faktycznie. Napoleon go pokonał. Coś ciekawego znaleźliście? Tomy: Parę ciekawych przedmiotów. Czarne okulary, czarny flet i żelazną kulę, a ty? Shrama: Nie znam nazw jakiś szalik i czerwony kryształ. Tomy: Jak je zobaczę to powiem ci co to jest i do czego służy. Shrama: Też miałem takie oczekiwanie. Tomy: To słyszymy się znów za 2 godziny. Shrama: Ok dobra, na razie. Riley i Tomy: Ok na razie. Po drodze zaatakował nas Golbat. Pokonał go Napoleon, ponieważ Agaton do tej pory nie nauczył się żadnych innych ruchów niż ziemnych.










