Wieczorami myślę nad nami
Nad tymi zwierzeniami,
Pocałunkami,
Wspólnymi nocami.
Gdy mówiłam ci o nicości
I o mojej potrzebie miłości,
Czytając wiersz emocji wersami,
Ty gubiłeś sens między słowami.
Choć karty przyszłości
Nie wróżą nam miłości,
A ja drugą wiosnę się łudzę,
Że może coś w nas obudzę.
Mowisz, że życie piękniejsze się stało,
Odkąd mą duszę tobie podarowało
I że nie czujemy nic do siebie,
Ale mamy się w potrzebie.
Traktujesz to normalnie?
Tak jak po nocy nastaje świt,
Oślepiony przez promienie -
Twoje „kocham cię” to mit?
By sw33tiekittie














