To jest wynik oglądania #PrasátkoPepa :) #Świnki #pigs #piórnik #pencase #świnkapepa #stefciaszyje (w: RobotkiStefci)
seen from Netherlands
seen from China

seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Austria
seen from China

seen from Malaysia
seen from Singapore

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Belgium
seen from Belgium
seen from Argentina

seen from Belgium

seen from Ukraine
seen from Russia
seen from Brazil
seen from Belgium
seen from United States
To jest wynik oglądania #PrasátkoPepa :) #Świnki #pigs #piórnik #pencase #świnkapepa #stefciaszyje (w: RobotkiStefci)
@fizyka-milosci KOCHAM CIĘ ŚWINKO 😂
M: Bawić się nie umiesz?
T: Przecież wszyscy są pijani.
M: A ty jakbyś chciał?
Helo .. :-)
Sweet little pig. Ma na imię Perełka.Czyżby to nowy trend w gospodarstwie domowym? Zamiast na obiad, świnki teraz będą do przytulania. Podoba Ci się?
Madzia, widząc leniwca na tapecie mojego telefonu: Ooo, masz tę słodziutką świiiinkę, mogę ją dotknąć? Ouuuuu, hihihi, uuuu
ja: Madziu, ale to leniwiec...
DZIEŃ PÓŹNIEJ
M., ponownie widząc tapetę: Ooo, znowu ten pieeeseek!!!
ja: ...
Notka nr 9: Małe, słodkie, biedne świnki
Pewien czas temu w hurtowniach pewnej sieci pojawił się dość nietypowy produkt: zafoliowane w całości młode prosięta. I w całych Internetach od Giewontu po Hel zawrzało. Jak tak można?! Toż to bestialstwo i hańba! U niektórych osób pojawiło się zdziwienie... To mięso robi się ze zwierząt? A część klientów i internautów przeszła obojętnie obok tej manifestacji ludzkiego barbarzyństwa. I moim zdaniem słusznie. ,,Ale przecież to oglądają małe dzieci! Co one sobie wtedy myślą!" Tej pani za komentarz dziękujemy, bo kto mądry zabiera do hurtowni małe dzieci, względnie w ogóle dzieci. Jednak i tak nic nie przebije wypowiedzi, która sprowadza się do stwierdzenia: ,,Te prosiaczki nawet nie miały czasu i okazji sobie pożyć! To karygodne!". Tymi lub podobnymi oskarżeniami obrzucono firmę. Co ciekawe pewna osoba tak zaciekle broniąca praw prosiaczków, jest jednocześnie zwolennikiem aborcji, ale to tak na marginesie.
Pozostaje pytanie dlaczego widok zapakowanych zwierząt, choć po prawdzie niezbyt przyjemny, spotkał się z taką falą krytyki? Nie wiadomo. Jakoś w końcu muszą takie ,,produkty mięsne" sprzedawać, niezależnie od tego, czy jest to estetyczne, czy też nie. Staję więc murem za sklepem, nie widząc nic zdrożnego w sprzedaży martwych zwierząt. Przecież kurczaczka, czy karpika na Święta też kupujemy w całości. A mogły sobie jeszcze tyle pożyć...