Wciąż twierdzi i udaje sam przed sobą, że jest twardy, Mówi, że ani trochę za mną już nie tęskni Przejrzałam na wylot jego chytre zamiary, Nawet to ile tęsknoty za mną w sobie mieści Kłamca z niego od zawsze był bardzo cwany, Nie chcę do niego wracać, szybko rozchodzą się wieści Słyszę jego imię, myślę, że wart jest grube dolary I od nowa wspomnienia, przyznam, że zaczynam tęsknić
Nie wiem co to,












