Licencja na dymanie
Pan Kaczmarek znany jako agent Tomek, mówi, że za zasługi i poświęcenie w walce z wrogiem, on i jego koledzy dostawali “talony” do agencji towarzyskiej. Innymi słowy, państwo polskie sponsorowało swoim dzielnym żołnierzom dziwki i to nie tam na jakimś odludziu, gdzieś w Rzeszowie, czy gdzie tam Kuchciński z preziem jeździł, nawet nie w Warszawie, tylko dajmy na to we Wiedniu. Czyli na bogato…
View On WordPress












