nowy tydzień
Śnieg się topi, wieje ale temperatura 7 stopni. Byłam tylko wyrzucić smieci do sortowania. A tak to zamluamy w domu.
Młodszy od rana gorączka... i tak się super trzyma i jak się lepiej czuje to się bawi. Boję się by to się nie rozwinęło. Teraz takie dziwne te wirusy. Starego tyle trzyma. Bratanica niby prawie zapalenie płuc a tylko kaszel. Załamka.
Brak planów na dalsze dni. Nic ciekawego nie wymyślimy poza sprzątaniem starych gratów i tym co zawsze w domu..
Lego skończone. Teraz może tory hot wheels? Albo wyjmiemy wszystkie lego i zrobimy mega wielkie miasto... chyba nie chce mi się potem tego sprzątać🤪 ale kto wie.
Albo coś plastycznego dla odmiany. Poszukam w zapisanych na TT.
No nie takich ferii się spodziewałam dla dzieci :(
Kwiatek imieninowy. Autko złożone w gorączce przez mlodszego. Starszego zabawy gliną.
















