
seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from United States
seen from Japan

seen from United States
seen from Philippines
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
seen from Venezuela

seen from Brazil
seen from United States
seen from Macao SAR China
seen from United States

seen from Canada
seen from China
Te wspaniałe osoby zakupiły ode mnie koszulkę lub pocztówkę, a to naprawdę nie wszyscy. Zapraszam do zwariowanego sklepu Rave FM ❤ zbieram kolejną turę zamówień ❤
Jak z szaraka zwyczajnego zrobić reklamówkę
Jak z szaraka zwyczajnego zrobić reklamówkę
Dorastałem w latach 90. ubiegłego wieku, kiedy to nasz rynek otworzony został na świat, a ten zaczął zalewać nas swoimi towarami. Jako nastolatek obserwowałem pasję, z jaką młodzi ludzie rzucali się na nowe, markowe produkty, głównie tekstylne. Sam kilkakrotnie uległem w owym czasie markowym produktom i, o dziwo, do dziś bardzo dobrze wspominam tamte zakupy. Było drogo, to fakt, był też swego…
View On WordPress
Wielkanoc, czyli zmora ateisty w chrześcijańskiej rodzinie.
“Przychodzi taki dzień, zwykły dzień , ciepły, chodź zimowy... ”. Urocza piosenka bożonarodzeniowa, którą od około 15 grudnia rzyga całe środowisko radiowe w Polsce, idealnie nada się na tło triduom paschalnego. “Zwykły dzień” kiedy pomimo tego, że nikt tego nie zauważy i nie jest to jakiś nieodłączny element wielkanocnej tradycji, musi zapierdalać z miotłą jak pierdolony Kopciuszek. Kiedy już wysprzątasz cały dom dla Jezusa, bo przecież inaczej św. Paweł przed bramami niebios powie Ci “nie przeszedłeś testu białej rękawiczki. Edwardzie, niestety musimy się pożegnać”, czas iść poświęcić jajka. Nie mam pojęcia jak to wygląda u innych, ale jeżeli tak samo jak u mnie to jest to istna komedia porażek i farsy. Do świątyni należny się zawsze udać na około 10, a więc ja wstaję o godzinie 8 aby spokojnie zjeść, zapalić i zrobić wszystkie te rzeczy dzięki, którym ludzie nie powiedzą, że wyglądam niczym “gówno w proszku” . Logiczne. Moja mama i babcia wstają o 7 i to nie z tych powodów co ja, bo one nie idą do świątyni. One przez około 2 godziny 40 minut układają w jak najlepszy sposób kiełbasę. Oszczędzę sobie kontynuowania. Sama ilość czasu wystarczy. Kiedy już dwie perfekcyjne panie domu ułożą tę kiełbasę to ja odsyłana już 10-krotnie, bo przecież tak nie mam prawa iść do kościoła na 10 minut, w końcu znajduję wysublimowany strój, który podkreśla świąteczny nastrój wydarzenia, czyli nikt już nie narzeka. Oczywiście nikomu nie przeszkadza to, że na pięcioosobową rodzinę idzie jedyny ateista, bo przecież “kochanie, to że Ty zapomniałaś o Jezusie nie znaczy, że on zapomniał o Tobie”. Bardziej obchodzi to ludzi w tym kościele, którzy równie odpierdoleni jak ja, równie zmuszeni, współczują sobie, mi, światu tego całego przymusu, radości. W trakcie tego całego wydarzenie spale z 5 fajek, bo na spokojnie nie dam rady. Zmuszanie kogoś to celebrowanie kultu zombi to najsmutniejszy i najbardziej popularny element polskiej kultury. Świętujmy więc te dni kiedy cała Polska na kilka dni przechodzi na wegetarianizm, bo dobry katolik to katolik pozorny i kiedy wyciągamy najlepsze ciuchy, żeby Władzia z klatki obok widziała, że hajs się zgadza.