"Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku to nie ty. Samochód jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki." - Chuck Palahniuk, Fight Club. Podziemny krąg

#interview with the vampire#iwtv#amc tvl#jacob anderson#sam reid




seen from United States

seen from United States
seen from Honduras

seen from Germany

seen from Singapore

seen from United States
seen from Germany

seen from United Kingdom

seen from Pakistan
seen from Switzerland
seen from China
seen from Türkiye

seen from Malaysia

seen from United States
seen from South Korea

seen from United Kingdom
seen from China
seen from China
seen from United Kingdom
seen from China
"Twoja praca to nie ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku to nie ty. Samochód jakim jeździsz, to też nie jesteś ty. Ani zawartość twojego portfela. Ani nawet twoje pieprzone portki." - Chuck Palahniuk, Fight Club. Podziemny krąg
Za każdym razem, gdy gonię za szczęściem, wracam gorzej niż wcześniej.
Róże nie muszą być czerwone, a uśmiechy nie zawsze są wesołe.
życie dzieli się na trzy etapy:
1.narodziny
2.co to kurwa jest
3.śmierć
Rodzimy się by być smutni. Cierpimy, by być szczęśliwi.
Kim NamJoon
Chcę być szczęśliwy ale nie znam przepisu na szczęście. Jedyny znany mi banalny lecz sensowny sposób jest taki by unikać tego co nas dobija a robić tak by tego co nas cieszy było więcej.
_s.e.b.a_aka_artist_
Jeżeli to wszystko się wyda to już nie zobaczycie mnie na tym świecie.
n-inna-n
W te nową miłość wyruszam tak, jakbym szedł na wojnę! Jeszcze przed pierwszą randką – jak przed pierwszą bitwą – rozglądam się, z której strony może nastąpić atak i kombinuję, co zrobię, jeżeli zostanę ranny lub dostanę się do niewoli, albo i jedno, i drugie. Kto mi będzie rany opatrywał? I kto wyswobodzi mnie z niewoli? A może jeszcze przed wybuchem wojny da się uciec z pola bitwy? Jeżeli tak, to którędy? I z kim? A jeżeli tej miłosnej wojny nie da się już uniknąć i przegram ją? Z kim wejdę wówczas w sojusz, by zemścić się na tej, która wtargnęła na moje terytorium, rozpoczęła bez wypowiedzenia wojnę i wygrała ją? Hm, a jeżeli ta miłość, czyli wojna, skończy się moją dosłowną lub metaforyczną śmiercią...? Dzięki komu wtedy zmartwychwstanę? I dla kogo zmartwychwstanę, bo zmartwychwstaje się zawsze dla kogoś...?!
Jarosław Borszewicz, „Pomroki”