Znowu s艂ysz臋 krzyk, z ka偶dej strony, jest on coraz silniejszy. G艂owa p臋ka mi coraz bardziej z ka偶d膮 up艂ywaj膮c膮 minut膮. Nie jestem w stanie tego ju偶 wytrzyma膰.
Kiedy to si臋 wreszcie sko艅czy?
trying on a metaphor
will byers stan first human second
DEAR READER
Game of Thrones Daily

No title available
dirt enthusiast

titsay
Sweet Seals For You, Always

if i look back, i am lost

ellievsbear

izzy's playlists!
Show & Tell
馃
tumblr dot com
I'd rather be in outer space 馃浉
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH

Love Begins
KIROKAZE
taylor price

Kiana Khansmith
seen from United States

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Romania
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Australia

seen from United Kingdom

seen from T1
seen from Isle of Man
seen from Hong Kong SAR China

seen from Germany
seen from United States

seen from Germany

seen from Malaysia
seen from Saudi Arabia
seen from Singapore

seen from Saudi Arabia
@youbrokeme
Znowu s艂ysz臋 krzyk, z ka偶dej strony, jest on coraz silniejszy. G艂owa p臋ka mi coraz bardziej z ka偶d膮 up艂ywaj膮c膮 minut膮. Nie jestem w stanie tego ju偶 wytrzyma膰.
Kiedy to si臋 wreszcie sko艅czy?
Historia dziewczynki, kt贸ra my艣la艂a, 偶e w ciemnym i pustym pokoju, z w艂膮czon膮 muzyk膮 na full, jest w stanie zag艂uszy膰 ca艂y 艣wiat.
Biedna dziewczyna...
Boje si臋 zwyk艂ego dnia, kt贸ry przemija od tak. Chce, 偶eby艣 zatrzyma艂 mnie przy sobie bo tylko tyle mam. B膮d藕 obok mnie ten pierwszy i ostatni raz gdy budz臋 si臋 i m贸wi臋 pa. Odarta z tej nadziei jestem zdolna do wszystkiego.
Spe艂nienie marze艅 jest kluczowym elementem aby zachowa膰 cz膮stk臋 siebie.
Ostatni raz
Ostatni raz zamykam oczy
Poczu膰 chce ten smak, ten dotyk
Poczu膰 co艣 co sprawia rado艣膰
艢mia膰 si臋 na raz, skaka膰, p艂aka膰
Zamkn膮膰 oczy raz ostatni
By zobaczy膰 艣wiat nijaki
Szary, blady, bez wyrazu
Kt贸ry niszczy nas od razu.
To niesamowite ile razy mo偶na pisa膰 i my艣le膰 o samotno艣ci. Jest ca艂y czas. Kr膮偶y wok贸艂 nas jak burzowe chmury, niespodziewanie zsy艂aj膮c na nas deszcz. Deszcz ten powoduje, 偶e przemakamy do suchej nitki, najgorsze jest to, 偶e nie mamy si臋 wtedy gdzie schowa膰. Bo samotno艣膰 ma to do siebie, 偶e nie daje nam schronienia, suchego i ciep艂ego miejsca. Samotno艣膰 atakuje w szczerym polu, kt贸re nie ma ani jednego drzewa. To wszystko powoduje, 偶e zaczynamy si臋 trz膮艣膰 z zimna i niewygody, kt贸ra jest wynikiem przemokni臋tej duszy.
Tak w艂a艣nie wygl膮da samotno艣膰. Jest ci臋偶ka i niewygodna.
Jak d艂ugo cz艂owiek mo偶e niszczy膰 cz艂owieka, zanim przekroczy granic臋?
Boje si臋, 偶e przez to jak TY mnie postrzegasz, sama zaczn臋 tak siebie postrzega膰.
brak mi tchu, powietrze jest jak ostrza przecinaj膮ce moje gard艂o na p贸艂
Nie艣wiadomo艣膰, kt贸ra nagle uderza nas prosto w twarz potrafi powali膰 nas na kolana.
Samotno艣膰 potrafi otworzy膰 oczy, ale nauczenie si臋 偶ycia rami臋 w rami臋 z ni膮 jest trudne, to jakby艣my uczyli si臋 chodzi膰 od nowa tylko tym razem bez pomocy rodzic贸w.
Odpuszam i nie potrafi臋 wyt艂umaczy膰 dlaczego, mo偶e dlatego, 偶e nie jestem w stanie ci膮gn膮膰 czego艣 co w moim mniemaniu nie ma sensu, mo偶e dlatego, 偶e dla mnie to koniec. Czuj臋 si臋 jak pi膮te ko艂o u wozu i nie jestem w stanie wyt艂umaczy膰 dlaczego, wol臋 si臋 odci膮膰 i skry膰 to w sobie bo inne opcje by艂yby dla mnie zbyt trudne.
B贸l kt贸ry sobie sprawiamy jest ukojeniem kt贸rego inni nie zrozumiej膮.
widok ciebie sprawia, 偶e si臋 u艣miecham
Twoje r臋ce na moim ciele... ja tego nie chce.
Zaciskasz d艂o艅 na moim gardle i karzesz oddycha膰. Kochasz smak mojego strachu, kt贸ry tworzy si臋 nad nami. Spijasz z mych ust b艂agania, kt贸re wykrzykuje kiedy nie mam ju偶 si艂y. Karmisz si臋 moimi 艂zami jak najlepszym kawiorem, a ja marz臋 o ko艅cu tej udr臋ki.
A teraz niech nastanie cisza.