Drumhellar Volume One: Badlands and Bad Trips TPB (2014)
Art by: Riley Rossmo
seen from United States

seen from Australia
seen from Türkiye

seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from Kazakhstan
seen from Spain
seen from United States

seen from United States

seen from Spain
seen from United States
seen from Yemen

seen from Algeria
seen from United States
seen from Spain
seen from United States
seen from Spain
seen from Algeria
seen from Yemen
Drumhellar Volume One: Badlands and Bad Trips TPB (2014)
Art by: Riley Rossmo
Drumhellar #5 (2014)
Drumhellar #3 (2014)
Art by: Riley Rossmo
Drumhellar #6 (Variant Cover) (2014)
Art by: Ben Templesmith
#369 cotygodniowa zeszytówka #139
Rat Queens #8, Image Comics
scenariusz: Kurtis J. Wiebe, rysunki: Roc Upchurch
Jeśli można powiedzieć o poprzednim numerze, że był głównie o Dee, to ten jest w całości poświęcony Violet. Dzięki temu czytelnik poznaje ją jako dość zbuntowaną córkę władcy pewnego klanu krasnoludów. Obserwujemy ją podczas przygotowań do turnieju najdzielniejszych wojowników, do którego oczywiście nie została dopuszczona. Jako reprezentant klanu został wybrany jej brat. Później, jakby mało miała już wściekłości w sobie, przypadła jej rola modelki w pokazie najnowszych modeli zbroi. W końcu jesteśmy w mieście krasnoludów, a nie tych zniewieściałych elfów. Sama prezentacja niestety nie wypadła najlepiej z powodu niewybrednych komentarzy od publiczności i jedyną właściwą reakcją na nie naszej bohaterki. Numer ten to przyjemny przerywnik od głównego wątku, który mocno mnie zaskoczył. Zazwyczaj takie wstawki to zwykle nudne zapychacze, a ten w ciekawy sposób poszerza naszą wiedzę o głównej bohaterce. Poza tym jest dowcipny i posiada lekką fabułę przy, której naprawdę spędziłem przyjemnie te kilkanaście minut. Nawet po zakończeniu lektury odczułem lekki niedosyt, ale w przypadku tego tytułu to zaczyna robić się normą. Zazdroszczę trochę ludziom, którzy czytają ten komiks w wydaniach zbiorczych, bo za jednym zamachem otrzymują dość sporą dawkę dobrej zabawy. Ja od jakiegoś czasu mam wrażenie, że coś mnie omija czytając wydania zeszytowe i zbiera się we mnie uczucie, aby powrócić tylko do grubszych tomów.
Drumhellar #1, Image Comics
scenariusz: Riley Rossmo, rysunki: Alex Link
Drumhellar to bez wątpienia bardzo dziwny komiks. Opowiada on o Drum’e. Mężczyźnie, który po tym jak został uderzony przez piorun, widzi i czuje znacznie więcej od przeciętnego człowieka. Moc ta sprawiła, że został detektywem zjawisk paranormalnych. Jest nietypowo, a potem wszystko staje się jeszcze bardziej szalone. Chociażby za sprawą jego byłej dziewczyny Padmy, która zostawiła go dla innej kobiety i wilkołaka w jednym. Wszystkie te elementy układają się w całość z powodu wizji, którą zobaczył główny bohater, a była w niej posiadłość jego eks. Dla wzmocnienia całej niezwykłości tego komiksu, wspomnę tylko, że pojawia się jeszcze pewien gadający topielec z niedokończonymi sprawami na tym świecie. Pierwszy numer to bez wątpienia szalona jazda bez trzymanki, ale nie do końca w takim stylu jak lubię. Ani to lekka i zabawna opowieść w klimatach pulpowych jak np. Hellboy. Z drugiej strony daleko mu do jakiś cięższych klimatów horroru lub poruszenia jakiś poważniejszych problemów. Tak naprawdę to nie wiem dla kogo jest ten komiks skierowany. Przez to moim zdaniem jest po prostu nijaki. Sprawdzę jeszcze kolejny numer, ale jak na razie to jestem mało zachęcony. Co prawda wątki związane z Padme i topielcem wydają się całkiem interesujące, ale nie jestem pewien czy aż tak, aby przykuły moją uwagę na dłużej przy tym tytule.
Deadpool #38, Marvel scenariusz: Gerry Duggan oraz Brian Posehn, rysunki: Mike Hawthorne,
Wide Wilson zawsze był pechowcem. Jednak odkąd przeszedł przemianę swojej osobowości problemów ma chyba jeszcze więcej. Trudności przysparzają jego koreańscy znajomi których musi wyratować z rąk wściekłych i opętanych X-Men. Co samo w sobie jest nawet całkiem ciekawe. Walka tych dwóch grup bardzo mocno przypomina mi pierwsze komiksy o mutantach jakie czytałem dzięki TM-Semic jakoś na początku lat 90 ubiegłego wieku. Zresztą jak sama okładka tego numeru, która jest po prostu wspaniała. Jednak później Wide musi stawić czoło znaczne większemu problemowi. Z powodu jego nowej i mocno pacyfistycznej postawie rozpada się jego małżeństwo z Shiklah, królową metropolii potworów. W końcu pokochała ona tego nieokrzesanego brutala jakim był Deadpool jeszcze niedawno, a nie tego wiecznie wymądrzającego się pacyfistę jakim jest teraz. Lektura tego numeru zapewniła mi całkiem przyjemne kilkanaście minut rozrywki i już to samo w sobie jest wielkim plusem. Dodatkowo skrywa on kilka niespodzianek w sobie, a spostrzegawczy czytelnicy odnajdą nawet gościnny występ dwójki bohaterów z ulicy sezamkowej. Zostali lekko zmienieni, ale to nadal te dobrze znane postacie. Jedyne co mnie martwi to zakończenie, które sugeruje mi, że muszę przeczytać jakiś tam numer Axis, co nie mam zamiaru uczynić, więc pewnie podczas lektury następnego Deadpoola będę się czuł lekko zagubiony. Ach ten Marvel i jego ciągłe wspaniałe i wszystko zmieniające wydarzenia.
#286 warto zwrócić uwagę na… #3
Przyznam szczerze, w tym tygodniu liczy się dla mnie tylko jeden zeszyt i jest to Swamp Thing #28. Po tym co zrobił Alec Holland w poprzednim numerze wprost nie mogę się doczekać, aby dowiedzieć się co z tego wyniknie. Mam nadzieję, że będzie to początek wielkich i trwałych zmian w tej serii. Dodatkowo jest to numer, w którym czytelnicy poznają historię powstania tajemniczej Capucine, tysiącletniej zabójczyni. Jak dla mnie w tym tygodniu mogłoby już nic więcej się nie ukazać, ale myślę że znajdzie się jeszcze coś godnego uwagi. Warto zainteresować się powoli dobiegającą do końca mini serią science fiction Trillium #6, autorstwa dobrze znanego nawet i w naszym kraju, Jeffa Lemire. Tydzień ten jest również momentem ukazania się Forever Evil #5, w którym mają pojawić się tak niesamowite wydarzenia, że cały świat DC nie będzie już taki jak przedtem.
Marvel natomiast w tym tygodniu postanowił zaatakować dość pokaźnym pakietem pierwszych numerów. Przeglądając ich zapowiedzi muszę przyznać, że kilka tytułów wygląda dość ciekawie i moim zdaniem warto byłoby się nimi zainteresować. Z pewnością sięgnę po Loki Agent Of Asgard #1, bo kto z nas nie lubi tego kłamliwego intryganta? Dodatkowo jest to postać, która dzięki kreacji aktorskiej Toma Hiddlestona trafiła do ścisłej elity superbohaterów i jestem naprawdę ciekaw co interesującego wyjdzie z tej serii. Przyznam szczerze, nie wiem dlaczego, ale również Punisher otrzymał w tym tygodniu swój restart, a nie ma lepszego momentu na rozpoczęcie ponownej przygody z jakąś postacią jak właśnie jej nowy początek. Frank to jednoosobowa maszyna chaosu i przemocy, a dodatkowo ostatnio jakoś nie było nam po drodze, więc tym razem dam mu szansę. Jakby tego było mało to jeszcze jeden samotnik, jedna z najbardziej popularnych postaci otrzymuje swój kolejny restart i jest to nikt inny jak Wolverine. Tym razem jednak będzie to seria przeznaczona dla dojrzałych czytelników, co tylko zaostrza mój apetyt. Po propozycjach z bohaterami postępującymi na granicy moralności, zmieńmy klimat i zwróćmy uwagę w kierunku troszkę lżejszego klimatu. Mianowicie po dość długiej nieobecności swoją nową serię otrzymuje ponownie Ms Marvel. Klasyczna postać ze świata Marvela, której bez wątpienia należy dać szansę.
Skoro dwa największe wydawnictwa za oceanem mamy już za sobą, to teraz pora na trzeciego gracza na rynku czyli Image Comics, gdzie również ukarze się kilka ciekawych pozycji. W pierwszej kolejności polecam zainteresować się Lazarus #6. Bardzo chwalonej serii do której ja podchodziłem z rezerwą. Jednak po lekturze pierwszego wydania zbiorczego bardzo szybko przekonałem się do tego komiksu. Greg Rucka urzekł mnie stworzonym przez siebie ciężkim, wyniszczonym światem, w którym liczą się tylko pieniądze i rodzina. W takim miejscu umieścił ciekawą postać i dość mocno skomplikował jej życie. Dzięki temu bardzo trudno oderwać się od lektury, a zaraz po jej zakończeniu człowiek ma ochotę na więcej. Warto również zwrócić uwagę na Five Ghosts #9. Opowieść o człowieku opętanym przez pięć bardzo oryginalnych duchów. A na koniec - Drumhellar #4. Kolejny numer przygód człowieka uzależnionego od halucynogenów, który wraz ze swoją byłą dziewczyną zajmuje się paranormalnymi sprawami. Bardzo kolorowa i psychodeliczna opowieść pełna przedziwnych istot i problemów.
badlands cruise
Drumhellar (2013-2014)
Drumhellar 10 Issues + 2 TPB Drumhellar #1 (cover) When shock-induced visions drive a detective specializing in the paranormal to a small town in South Dakota, he finds himself up against flesh-hungry bog-men, his ex-girlfriend, their mutual ex-girlfriend (did we mention she’s a werewolf?), and a demon that’s stolen his arsenal of psychedelics. Then things start to get weird. We live in strange…
View On WordPress