Twaróg z bakaliami
Jak przetrwać głód w - kończącym się - Wielkim Poście?
Rozwiązań jest wiele: pić dużo wody z sokiem z cytryny, koktajle jogurtowo-owocowo-warzywne, podjadać krakersy z ekspandowanych ziaren maźniętych kremem daktylowym, czy surowe owoce i warzywa... Można też skorzystać z klasycznych, sprawdzonych przepisów na pyry z gzikiem, lwowską sałatkę śledziową lub zbliżoną do niej sałatkę z młodymi ziemniakami.
Ewentualnie dobrej jakości twaróg - na przykład ze Strzałkowa lub Piasecki - obsypać siekanymi orzechami, suszonymi owocami i skropić niewielką ilością miodu lub jakiegoś jego zamiennika. Warto przy tym pamiętać, że zarówno syrop z agawy, klonowy, ze słodu jęczmiennego, czy melasa z karobu lub buraka cukrowego zawierają cukier.
W praktyce biochemicznej większość słodzików składa się z tych samych prostych cząsteczek: sacharoza, glukoza i fruktoza. Ich efekt metaboliczny (kalorie) jest bardzo podobny i - choć pragniemy wierzyć w bajki o zdrowym i niskokalorycznym ekwiwalencie cukru - w nadmiarze wszystkie mogą prowadzić do otyłości i chorób.
Twarogiem w wersji słodkiej podpieram się nie tylko w okresach postu, ale też poza nim. Powód jest banalnie prosty: to niezwykle smaczny, deserowy wręcz posiłek.
Składniki:
150 g twarogu (u mnie śmietankowy) 2 łyżki orzechów i nasion (np. włoskich, laskowych, nerkowca, migdałów) 3 łyżki suszonych owoców (np. morele, śliwki suszone, rodzynki, żurawiny, goji, imbir) 2 łyżki miodu (lub jego zastępnika)
Wykonanie:
Orzechy i pestki uprażyć na suchej patelni, a następnie posiekać. Większe owoce pokroić.
Twaróg z grubsza rozdrobnić, obsypać orzechami i owocami. Skropić miodem.
Jeść wolno, delektując się każdym kęsem. Celebrować proces. Przyjemne chwile są, jak motyle...














