
seen from Germany
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Poland
seen from United States
seen from Argentina
seen from China

seen from United States

seen from Singapore
seen from France
seen from United Kingdom

seen from Singapore
seen from United States
seen from China
seen from Thailand
seen from France
seen from China

seen from Malaysia
seen from Germany

seen from France
Byli głupi i są głupi
Coraz więcej po stronie Koalicji Europejskiej pojawia się głosów, że trzeba zacząć ścigać się z PiS na konserwatyzm. Dzisiaj sugerował to zarówno Tomasz Lis, jak i Kosiniak-Kamysz, a także inne postaci tego środowiska. W zasadzie to jest główny temat w tej bańce, że przegrali przez zbyt "radykalne przesunięcie na lewo" (WTF?) Co ciekawe, gorąco suflują im to także publicyści związani z mediami pisowskimi.
Chcę to widzieć, jak KE licytuje się na konserwatyzm z PiS oraz Konfederacją i gdzie ich to zaprowadzi. Zamiast przeanalizować sytuację i wyciągnąć wnioski z własnej durnoty, pogardzania ludźmi biorącymi 500 plus, arogancji wobec mieszkańców prowincji, kompletnej jałowości programowej i braku jakiejkolwiek pozytywnej propozycji poza straszeniem PiS, zaczynają oczywiście od rytualnego w Polsce straszenia lewicowością.
Oni nie są intelektualnie zdolni do przekroczenia swoich ograniczeń i dlatego przegrywają.
Dodatkowo, ciekawe, że nigdzie nie pojawiło się chyba to, że może pokazanie Tuska tak mocno w kampanii zmobilizowało wyborców PiS, dla których to jest Szatan wcielony?
Generalnie powinni sami się rozliczyć, swoich niedojdowatych wodzów partyjnych i głupich strategów, a nie zwalać wiecznie na ledwo zipiącą w Polsce lewicowość.
EUROWYBORY - GŁOSUJ NA EUROPĘ!!
(POSTER - FREE DOWNLOAD)
UWAGA, długi tekst. Wersja tl;dr: Chcesz Europy chaosu, wojen i słabej Polski? – Wspieraj prawicowy populizm.
Jaka Unia jest każdy widzi. Nie można mówić o pełnej, ani nawet względnej równości – grupka państw z Niemcami na czele nieraz podejmuje kluczowe decyzje o polityce całej wspólnoty. Z pewnością ma braki w demokracji - ciało parlamentarne wciąż stanowi przede wszystkim miejsce debat, a nie konkretnego działania. Bez wątpienia jest podatna na korporacyjny lobbing i niespecjalnie to ukrywa. Dała też pokaz bezradności, a jednocześnie bezwzględności w kwestii uchodźców, dosłownie sprzedając ich Turcji, gdzie trafiają do więzień lub są deportowani.
Z drugiej strony, Unia to też olbrzymie dotacje, które pomagają w wyrównywaniu szans, a w przypadku niektórych regionów oznaczają wręcz skok cywilizacyjny. To możliwość podróżowania, poznawania, zmiany swojej sytuacji życiowej przez znalezienie lepszej pracy, czy wyjechanie do bardziej tolerancyjnego kraju. Ale przede wszystkim, Unia to jeden z najdłuższych okresów pokoju w historii kontynentu. To spełniona utopia, gdzie dawni śmiertelni wrogowie siedzą przy jednym stole, wspólnie planując politykę. To olbrzymi potencjał dla dalszych reform, a przede wszystkim niezbędnego procesu demokratyzacji.
Ten potencjał niszczy jednak wirus nacjonalizmu, który rozlewa się po całym kontynencie. Nacjonalizm uważamy za Einsteinem za chorobę ludzkości, która kładzie bielmo na oczach milionów ludzi, czyniąc ich niewrażliwymi na ludzkie cierpienie i gotowymi oddawać życie za cienkie linie narysowane na mapie świata. Nacjonalizm jest przede wszystkim narzędziem elit - gdy robi się naprawdę gorąco, trzeba uruchomić pożytecznych idiotów szczujących na gender, gejów, żydów, imigrantów, ekologów itd. - by lud z całą zaciekłością zwalczał wyimaginowanych wrogów, nie zwracając uwagi na poczynania możnych tego świata.
Nacjonalistów z krajów silnych, o dominującej pozycji w globalnych gospodarkach, można zrozumieć. Spełni się ich narcystyczna, darwinistyczna wizja państwa czystego etnicznie, dzielącego tylko między "swoich" i zyskującego kosztem innych - tylko dlatego, że może sobie na to pozwolić. Jednak ruch nacjonalistyczny w takich krajach jak Polska przypomina irytującego, szczekającego pieska, który zrywa się ze smyczy tylko po to, by zostać pożartym przez lwa. Unia, ze wszystkimi swoimi wadami, którym nie sposób zaprzeczać, jest współcześnie jedynym gwarantem liczącej się na arenie międzynarodowej Polski. Głos przeciwko Unii to głos za wojną, chaosem i osłabieniem kraju.
Co ciekawe, ci sami "prawdziwi Polacy", którzy bez przerwy ujadają o konieczności bezwzględnej walki o swój interes narodowy, oburzają się święcie, gdy Niemcy, czy Francja po prostu to robią i w ramach Unii realizują swój interes narodowy. To się nazywa proszę państwa hipokryzja. Jeśli nie chcemy Europy lepszych i gorszych, Europy demokratycznej, jedyną drogą jest dążenie do większego zjednoczenia, a nie kolejnych podziałów, które zostawią słabszych na pastwę losu.
Choć osobiście jak najdalej nam do myślenia patriotycznego, prawdziwy patriotyzm powinien oznaczać podpisywanie się rękami i nogami pod silną, zjednoczoną Unią, bez względu na podziały światopoglądowe. Polska bez Unii zostanie gospodarczo (a prędzej czy później pewnie również dosłownie), rozjechana przez kraje dużo silniejsze, w których do władzy dojdą lokalni nacjonaliści. Jesteśmy jednak narodem ludzi, którym prawicowa ideologia tak przeżarła mózgi, że cieszymy się na wymierzony w Polaków Brexit. Żyjemy w kraju, gdzie telewizja publiczna robi sobie dobrze komentując sukcesy zachodnich neofaszystów, z których niejeden uważa Polaków za podludzi.
Nie jest to nic nowego. Przypomnijmy, że u progu wojny, wysokonakładowe, endeckie brukowce II RP fascynowały się sukcesami Hitlera w zwalczaniu Żydów, a polscy wojskowi z dumą zapraszali na wspólne polowania szychy NSDAP. Jak to ktoś powiedział, gdy AfD dojdzie wreszcie do władzy i zacznie rewizje osobiste Polaków, rachonie i inne ziemkiewicze wpadną w fascynację, że wreszcie niemieccy patrioci biorą się za imigrantów. Pewne stany psychiczne są nie do wyleczenia. Chcecie "Europy suwerennych narodów" to ją dostaniecie, a potem na płacz będzie za późno.
[Pomysł na mema skradziony z twittera "Say it, Sister Margaretta"]
Czy wygrana PiS nas dziwi?
Ani trochę. Kaczyński dosłownie kupił swoje głosy wyborcze, kwotami całkiem dużymi jak na polskie warunki. Perfidne podkupowanie ludzi oczywiście nie ma nic wspólnego z polityką socjalną, ale zadziałało. Jako naród pokazaliśmy, że rasizm, antysemityzm, nacjonalizm, autorytaryzm, pedofilia, handel działkami premiera z kościołem, mafijne spółki partyjne, bolszewicka propaganda w telewizji publicznej, przekręty w NBP, wyprowadzanie miliardów ze SKOKów to zjawiska akceptowalne, byle tylko kasa w prywatnym portfelu się zgadzała.
Nie piszemy tego z pozycji moralnej wyższości. Spróbujmy postawić się na miejscu emeryta z miesięcznym dochodem 1000zł, gdy dwa razy tyle potrafi kosztować wynajęcie mieszkania, a kilkaset złotych same leki. Jednorazowy zastrzyk gotówki w wysokości 800zł wydaje się wtedy bardzo kuszącą propozycją i bardzo prawdopodobne, że sami w takiej sytuacji zagłosowalibyśmy na PiS. W tej kampanii kluczową rolę odegrały nie kwestie kulturowe - na nie postawiła szuria z Konfederacji ponosząc sromotną klęskę - ale właśnie kasa. Tak, ta kasa się skończy, ale wszystko wskazuje na to, że przedtem powtórzymy scenariusz węgierski, czyli ostateczne rozmontowanie demokracji, faszyzację kraju i zmiecenie opozycji. Jak temu przeciwdziałać - nie mamy pomysłu.
Ból, ból, ból i płacz
Ów ból jest dwojakiego rodzaju. Ból wielki, że do europarlamentu dostało się kilka skończonych mend i skurwysynów, oraz ból jeszcze większy, że na placu boju padło wielu nastojaszczych patriotów, zasłużonych dla rozwoju europejskiej kultury politycznej, też swoją drogą skurwysynów i mend. I nie wiem doprawdy od której wiadomości zacząć, które bóle powinienem bardziej celebrować. Continue reading…
View On WordPress
Apel który prawdopodobnie nie ma sensu
Apelowanie dzisiaj o zachowanie rozsądku przy urnach, jest raczej czczym apelem, bo zapewne każdy zagłosuje zgodnie ze swoimi przyzwyczajeniami, od lat takimi samymi. Mam takie właśnie przekonanie, że zdecydowana większość z nas głosuje niezmiennie od lat (jeśli w ogóle głosuje) tak samo, może niekoniecznie na tych samych z imienia i nazwiska kandydatów, ale na pewno na przedstawicieli tej samej…
View On WordPress
Kampania zakochanych w sobie debili
Śledzę z zawodowej poniekąd ciekawości tzw kampanię wyborczą PiS i pisowskich popłuczyn i widzę bez zaskoczenia w sumie, że jest ona oparta przede wszystkim na atakowaniu przeciwników, zazwyczaj wykorzystując mocno naciągane fakty z pogranicza prymitywnego fejku. Nie widzę i nie słyszę tam żadnej propozycji, nic co (poza nienawiścią) mogło by nawet nie tyle porwać tłumy co je przekonać. Continue…
View On WordPress