An Archive of Our Own, a project of the Organization for Transformative Works
Był gotowy od dwóch tygodni, ale dopiero teraz jest. Przynajmniej przed Świętami. Ale jest!
Miałam dużo zabawy podczas pisania. Zważywszy, że rozdział był zarazem przyziemny i absurdalny. Ale takie są zabawne! W przyszłości będzie wiele takich. Nie znaczy to jednak, że nie jest ważny. Bardzo chciałam w nim określić kilka relacji w rodzinie Smithów. Szczególnie z Rickiem.
Rick - Morticia: Mimo że zwykle bierze ją na swoje wyprawy, przygody i inne takie to wciąż normalnie spędzają czas razem. Uwielbiam takie momenty w serialu, a tutaj też takie będą się pojawiać. Widać tutaj też jak troszczy się o nią i co myśli o niej. Uważam, że ich relacja jest urocza, szczególnie że Rick nie ukazuje tego, co myśli.
Morticia - Summer: Jak kiedyś wspomniałam, siostry były kiedyś blisko ze sobą. Teraz jedna chcę zbliżyć się do drugiej, druga też, ale nie mogą się dogadać. Jednak to nie tak, że od razu do siebie wróciły. Jak Morticia wspomniała: Myślisz, że co?! Kilka godzin i już będzie między nami okay?! Ale i tak myślę, że powoli będą się godzić.
Rick - Summer: Rick jest bardziej szczery z Summer niż z młodszą Smith i to do niej poszedł, kiedy dziewczyny się pokłóciły. Dobrze się dogadują ze sobą i Rick dba o nią i uważa, że Summer jest do niego podobna. Przykładem w wyglądzie są proste włosy, gdy każdy ma w rodzinie ma kręcone: Morticia, Jerry, Joyce i Leonard (rodzice Jerry’ego), oraz Diane (jeśli założyć, że jej wygląd jest prawdziwy) i Beth mają lekko falowane, za to Summer ma proste (jak to widać w wyglądzie z apokaliptycznego świata i oryginalnej Summer na początku sezonu trzeciego, kiedy miała rozpuszczone włosy). Ma też ten sam nawyk i jest pewna siebie jak Rick. Mogę też normalnie porozmawiać i nawet zapalić. Rick bez skrępowania mówi jej, że może przywieść jej narkotyki. Najprawdopodobniej są tacy naturalni w swojej relacji, ponieważ Summer pamięta Ricka z czasów, kiedy była dzieckiem. Beth wspominała w pierwszym rozdziale, że Rick pojawiał się podczas swojej nieobecności i spędzał czas z dziećmi. Morticia jednak ma dwa wspomnienia z Rickiem, ponieważ jest młodsza od Summer i go nie pamięta.
Rick - Jerry: I tutaj mamy prawdziwą wojnę. Obaj za sobą nie przepadają i nie chcą spędzać czas razem. Nawet Rick jest gotowy zabić Jerry’ego (co próbował zrobić 18 lat temu, czyli kiedy dowiedział się, że Beth jest w ciąży). Summer wspomniała, że jej mama ma dość ich bójek, więc to nie pierwszy raz, kiedy się biją. Nawet wystarczyło, że dziewczyny krzyknęły na niego i się opamiętał. Rick myśli też, że jest lepszy od niego i nie bierze go na poważnie, co powoduje, że Rick przegrywa, nawet jeśli Jerry nie stara się. Jerry jest po prostu Jerrym. Jerry pewnie też jest przyzwyczajony do wybryków Ricka, ale nie toleruje tego. Żywi też do niego urazę, ponieważ, jak twierdzi, zostawił Beth.
Rick - Beth: Rick kocha ją, jest dla niego ważna, ale musiał czasem zostawić ją samą. Nigdy tak naprawdę nie widzieli się nie dłużej niż kilka miesięcy. Oznacza to, że był obecny w wielu momentach jej życia takie jak: jej ciąża, urodzenie dwóch dzieci, ślub, skończenie szkoły i studiów oraz tym podobne. Jednak została wymieniona data, sześć lat temu, kiedy odwiedził ją i przyznał się, że może już nie wrócić. Był to bardzo ważny moment dla ich obojga. Co mogło skłonić go, aby to zrobić? To w przyszłości. Aktualnie jest między nimi napięcie. Rick sam przyznał, że nie próbował tego naprawić, dopiero Summer musiała mu to uświadomić. Nie będzie łatwo pogodzić tę dwójkę, ponieważ patrzą na niektóre spawy inaczej oraz Rick unika konfrontacji z nią. To ciekawe, w jaki sposób odciąga ją od kuchni. W przeciwieństwie do Jerry’ego Rick jest nerwowy i mocno mija się z prawdą, aby otrzymać to, czego chce. Ale i tak kończy się to: Okay.
Beth - Jerry: Mimo że nie widzieliśmy ich razem w tym rozdziale, to dowiadujemy się czegoś ciekawego o nich. Beth wspomina o połączeniu między nimi. Dokładnie, że czuje jego emocje. Było to wspomniane w pierwszym rozdziale: Czuła przez cały ranek i przedpołudnie, że jej mąż trochę się denerwuje, ale stara się być pewny siebie. Ale teraz znów o tym wspomniała i nazwała to połączeniem. Oznacza to, że potwierdziła, że Jerry to jej soulmate. Wspomni o tym jeszcze kilka razy, ale więcej o soulmate będzie nam powiedziane za kilka rozdziałów.
W tym rozdziale dowiedzieliśmy się dużo o samym Ricku. Prócz tego, co napisałam na górze, to starałam się pokazać, jak bardzo Rick kocha słodycze i gry. Myślę, że mój Rick lubi szczególnie bijatyki i platformówki, a ja bardzo lubię Rayman Legends. Wspomniał też, że kiedyś stracił całe ramie. Ja to lubię obcinać ręce bohaterom. To za bardzo przypomina Star Wars. Rick bardzo dba o rodzinę, o ich więzi między sobą, ale niezbyt troszczy się o swoje relacje z nimi, prócz jednej osoby. Jest w stanie wymyślić najbardziej idiotyczny plan, aby coś osiągnąć i o dziwo to działa. Lubi też wyzwania i zakłady, ale wątpię, że czasem specjalnie przegrywa. Kocham momenty, kiedy Rick myśli, że ma kontrole nad sytuacją, ale ją traci i wpada w gniew. Ulubiona sieć lodziarni Ricka to Ice Cream i taką ma nazwę ta lodziarnia z końca odcinka s02e06.
W tym rozdziale Rick i Morticia się rozdzielili. Chciałam pokazać kontrast ich przygód. Ona się godzi, on wchodzi w konflikt; ona bawi się w bitwę, on próbuje przeżyć. Ale cel na końcu mają wspólny. Mam nadzieje, że ta scena pobudziła waszą wyobraźnię. Były dwie alternatywne końcowe sceny: Rick i Beth w lodziarni oraz Morticia i Ethan w jego pokoju, ale myślę, że ta jest najlepsza.
Jednak w następnym rozdziale całkowicie się na nich skupimy. Tym razem udamy się w kosmos!
Po kilku przygodach międzywymiarowych w końcu udają w przygodę na swoim podwórku. Powrót do tych zwykłych przygód na innych planetach? Ale najpierw muszą tam dotrzeć, a wspólna wyprawa zawsze zbliża lub oddala od siebie. Co czeka ich na miejscu? Kłótnia, konflikt między mieszkańcami, ucieczka, destrukcja? Coś nowego? Nie, to po prostu zwykła przygoda Ricka i Morticii.