Hej, Hej ty! Dwa tysiące lat, nie naprawisz nic. Został tylko proch i pył, Wyschnięte kości Dzieci upiorów i roślin, Fanatycy tępych przenośni. Racjonalny mózg Wszystko obrócił w kurz. Gdzie Jest Duch?
Łukasz “Z e r o” Mazur - Hej ty!

seen from Malaysia
seen from China
seen from United Kingdom
seen from China

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Singapore
seen from Australia

seen from United States

seen from Australia
seen from Italy
seen from United Kingdom
seen from Malaysia
seen from Sweden

seen from Italy
seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from United States

seen from United States
Hej, Hej ty! Dwa tysiące lat, nie naprawisz nic. Został tylko proch i pył, Wyschnięte kości Dzieci upiorów i roślin, Fanatycy tępych przenośni. Racjonalny mózg Wszystko obrócił w kurz. Gdzie Jest Duch?
Łukasz “Z e r o” Mazur - Hej ty!
Moja próżnia. (2013.04.24 23:21:57)
Za oknem ciemność, otworzyłem okno, ostre powietrze chwyciło mnie za gardło.
Wiosna.
W głośnikach znowu Pink Floyd i ich "Hey You"
Hej Ty! Tam na zimnie, samotny, starzejący się...
Za oknem zimno i ciemno. Zamknij oczy, cisza. Cisza, zimno i ciemność. Oddycham głęboko próżnią mojego kosmosu. Hej Ty, nie możesz do mnie wyjść, nie możesz? Czy nie chcesz?
Nie szukaj skafandra, nie udawaj, nie wyciągaj do mnie rąk zza szyby, nie otwieraj ust. Nie słyszę Cię w mojej próżni.
Hej Ty. Spójrz mi w oczy, jeszcze ten jeden raz. Jeszcze kilka wdechów gwiezdnego pyłu i zapomnę jak Ci na imię. Spójrz mi w oczy, będę wiedział jak się do Ciebie zwrócić moja piękna.
Hej Ty, dryfujesz coraz dalej ode mnie. Nie pozwól mi stracić Cię z oczu. Mój kosmos jest nieskończenie rozległy, nie znajdziemy się więcej.
Kim się stanę bez Ciebie? Jak długo będę unosił się w pustce zanim tafię na jakąś samotną planetę? Mam w kieszeni nasiono róży.
Hej Ty, nie spuszczaj wzroku, patrz na mnie. Nawet jeśli wyrośnie nie zastąpi mi Ciebie, nie będzie do mnie szeptać przez sen w środku nocy.
Hej Ty, usiądź ze mną na niebieskiej trawie, weź do ręki aparat i oślep mnie fleszem, niech kolor Twoich oczu będzie ostatnim, jaki zobaczę.
Hej Ty, możesz mi pomóc?
Hej, Ty!
Hej, Ty!
Ty, który siorbiesz gorącą czarną kawę, w której tworzą się wszechświaty z mleka, co rano. Ty ze swoimi nieogarniętymi, rozczochranymi włosami i w pomiętym swetrze. Ty, ze swoim nawykiem do analizowania wszystkiego. I Ty, ze swoim ekscentrycznym, nieokiełznanym językiem i Ty, ze swoimi dziwnymi nawykami, zachowaniami, manierami. I Ty, który wzruszasz się na filmach ze zwierzętami. I Ty…
View On WordPress