Upał jak skurwesyn
seen from Netherlands

seen from United States
seen from India
seen from Algeria
seen from Belarus

seen from India
seen from United States
seen from Poland

seen from Serbia
seen from China
seen from China
seen from Netherlands

seen from Türkiye
seen from Palestinian Territories

seen from India
seen from China

seen from Türkiye
seen from China
seen from China
seen from Türkiye
Upał jak skurwesyn
Joanna Bociąg mówi, że wiersz super, to wrzucam, Nie chce mi się wysyłać do pism, magazynów, po prostu nie chce mi się.
edit. Kamil Galus dzięki, faktycznie "by" lepsze od "jak" haha
lubię za to zanurzyć się w muzykę:
*** Jestem językiem, lecz pragnę wyjść poza krawędź strony, myślałem już nawet, by zwyczajnie pofrunąć i wolnym okiem zwiadowcy przeniknąć skały kanionu, nad korytem rzeki napełnić płuca ciepłym powietrzem, jestem językiem, rwącym się jak serce sikorki do wybranki wiosny. Czuły jest język, który kreśli zwykłe znaki, miewa rozległe pragnienie, szerokie rozwidlenie tam gdzie krew napływa na zakrętach, wypełzają rumienie, czemu tu gorąco, przecież jest przesłane zimnej dłoni, a może majenie? OLGA REMBIELIŃSKA
Skity – to nie tylko przerywniki w rapie, ale i "odosobniona pustelnia mnichów pragnących prowadzić życie surowsze niż w monastyrach". Wiersze obfitują w symbolikę piwnic, kompostu i chłodu kontrastujących z wysokimi temperaturami. Podmiot zaś, jakoby w konsekwencji, przenosi się do obszaru samotności i powściągliwości, trawienia i wypluwania szczątków po przemieleniu w języku "glocka". Robi wrażenie, jakby przerywał Wielki Projekt i na nowo konstytuował doświadczenie. Książka w duchu zdecydowanie jest a posteriori. Nie jest deklaratywna! Raczej mocno przepracowuje "ohydne architektury". Nie ma w niej również wystrzałów; jest za to dojrzała epistemologiczna refleksja. Najbardziej podoba mi się skit ///, swoją drogą to jest typ Galusowego wiersza też po prostu, trzy dystychy, pisane dwunastozgłoskowcem:
Oto ciało — całe sakwy szmalcowników.
Imię znalezione w przypuszczalnym miejscu.
Prowadzę się powoli, ale do celu.
O wiele za długo? Według kogo, rybko?
Pełne sieci implantów, przeładowane
jamy dzików, równina jak okiem sięgnąć
Udany tomik! Więcej za jakiś czas: szykuje się nowa recenzja
Convivo Anna Matysiak
Kamil Galus
Nowy Kamil Galus
"Skity" wydane w Convivo
Fajnie się czyta do Metronomy, zwłaszcza kawałka "The Bay"
Oh, bay
You may have the money, but you've got to go
It's sensible, it's sensible
And those endless seasons, they go on and on
Incredible