Świat „tu i teraz” nie jest przecież beztroską. Jest pełnią przeżywania dobrego i złego. Na wszystko jest miejsce w tu i teraz. W tu i teraz zawiera się również przeszłość i przyszłość. Uśmiecham się na myśl, że to wszystko jest takie nierozerwalne. Uśmiecham się, bo wreszcie pozwoliłem sobie przeżywać. Każdą rzecz, bez tego poczucia z tyłu głowy, że czegoś nie powinienem. Złości, miłości, strachy i nadzieje. Wszystkie są równowarte, a zło nie powinno nie istnieć, bo z dobrem trzyma się za ręce i wtedy rozbija atom i tworzy energię życia. Dążeniem do równowagi jest walka z końcami świata. Z tymi wielkimi i tymi osobistymi. Świat istnieje dzięki ciągłym poruszeniom szali. I wszystko, każde działanie stworzenia jest odważnikiem zaburzającym równowagę. Mamy niezwykłe szczęście mieć świadomy wpływ na ten mechanizm. I że każde nasze działanie ma swoją opozycję.
P.













