22 lipca 2015
lato Wtorek upłynął nam spokojnie. Rano zrobiłem zakupy w piekarni i sklepie spożywczym, zawiozłem żonę na ćwiczenia i mogłem trochę popracować przy moim projekcie. Dzieci są już duże i większość czasu zajmują się swoimi sprawami. Córka biega na podwórku, ma swoją ekipę i całe dnie spędza z nimi. Ja pilnuję tylko, aby przychodziła na posiłki, i co jakiś czas pokazać się w domu. Ma wakacje, niech…
View On WordPress












