nieludzka koincydencja
Ludzie,
od rana jestem na linii z konsultantem IT support, bo nie mogę się zalogować do maszyny wirtualnej, na której codziennie pracuję. Konsultant był przekonany, że to „ludzki błąd”. Finalnie jednak odkrył, że to błąd na serwerze. Kazał oddzwonić za 30 minut.
Próbuję zająć czas anime BLAME!. Po krótkiej chwili wiem, że to film nie dla mnie. Ostatnie, co widzę, to zmrużone oczy jednego z bohaterów, wypowiadającego słowa: „Jestem człowiekiem”.
Film się nie przyjął. Wracam do wcześniej napoczętego audiobooka Solaris Lema. Szybko ulegam wykreowanej atmosferze niepokoju. Niemal natychmiast głos Roberta Więckiewicza czyta mi: „Na płycie drzwi widniał, przylepiony trochę skosem, niedbale, prostokątny kawałek plastra z ołówkowym napisem: CZŁOWIEK”.
Przypomniały mi się słowa piosenki niegdyś śpiewanej przez – podobno odmrażaną ostatnimi laty na sylwestra – Marylę Rodowicz: „człowiek, człowiek, to brzmi dumnie, gdy w trumnie”. Nie miałem odwagi sprawdzić, czy to właśnie leci teraz w radio.
Porażony koincydencją, śpiewam dalszą część refrenu: „Ale klatkę masz w sobie, w sercu, w duszy, w głowie i słowie człowiek”.
Wasz człowiek, Franc
Wrocław, 8 października 2020 roku









