Photography + Edit @megtworzy Model @h-dlv
seen from Spain
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from United States
seen from Spain
seen from Türkiye
seen from Malaysia
seen from Türkiye

seen from United States

seen from Brazil

seen from United States
seen from United States

seen from Australia

seen from Australia
seen from Mexico
seen from United States

seen from Germany

seen from China

seen from China
Photography + Edit @megtworzy Model @h-dlv
Jak to jest, że myśli swobodnie podziwiane, jak w kalejdoskopie, podczas czekania na spływ, a przedziera się wizja, jak Ona ssie fiuta innemu... To już nie jest zazdrość. To nie tęsknota, ani nawet wściekłość... Żal? Nie chcę o Niej myśleć. Nie chciałbym Jej spotkać. Gdzieś na ulicach miast, czy we śnie, na seks, czy na herbatę. Na wspólną ko-kreację... Mam Cię dość. Wypuściłem Twego ptaka z klatki mego serca, przeciąłem wiązkę energii wspólnej strefy komfortu. Czakra korzenia, którą byliśmy zrośnięci, zostałaś odseparowana. Skasowałaś wszystkie Nasze wspólne zdjęcia, każdą tęsknotę, która jak magnes kierowała Nas bliźniaczymi wektorami. Gdy moja psychika spoczęła na Twych dłoniach, Ty po prostu Ją upuściłaś. Modliszka. Wyrwałaś mi Serce, po czym Je zdeptałaś, a ja leżałem twarzą u Twych stóp, zapłakany, zdruzgotany, bez sił łaknąc jednego, delikatnego pocałunku, ciepło wyszeptanego "Kocham Cię", gdy Ty swą ciszą zgasiłaś resztkę już ledwo tlącej się nadziei. Ravente Sem Teraz to już tylko wspomnienie, historia dziewczynki, która skończyła jako blizna na mej skórze, prochy ćmy, która wleciała w płomienie. Pamiętam, gdy na Twym czole stawiałem krzyżyki, pieczętowane pocałunkiem... Teraz to już wspomnienie. Czasem słyszę Jej głos. Ledwo słyszalny krzyk w mych myślach, jakby próbując mnie przed czymś ostrzec, ale nic to, bo jedyne co aktualnie wypływa na powierzchnie, to Ona, ssąca fiuta innemu, z tym słodkim, złowieszczym uśmieszkiem, nienawiścią w oczach wpatrujących się w Nasz wspólny obraz, z wymuszoną, udawaną rozkoszą wycierając kąciki ust z resztki Jego spermy... Lolita w kostiumie Harley Queen, w glanach skacząca z kwiatka na kwiatek, a wszystkie te kwiatki, każde zauroczenie to kolejna rana, z której cieknie ropa, jak łza wypływająca z oka zapatrzonego na całą tą sytuację, które Ona właśnie dźga patykiem. Lobotomia? Zwykłem twierdzić, że przeżyłem z Tobą najlepsze lata... Co mi z tego? Nosek już prawie czysty, a ten wyciek nienawiści już prawie opanowany. Uciekłaś ode mnie, a ja napisałem dla Ciebie własną śmierć, ale wiesz co? To, co w potencjale wymalowane na Naszych karkach, to, o czym pierwsza zapomniałaś, choć to Ty opisałaś siebie na mnie... Z tą myślą, Przeminęłaś
Kamil Kontowicz - “Nietrywialne”
Pożarłem płonące księgi, a galaktyka wiruje w mych trzewiach.
Alicjo! Nimfetko wbiegająca w krainę snów, drąż życie, lecz pamiętaj, im więcej magii, tym bardziej chora będziesz...
Kamil Kontowicz - Nietrywialne