seen from China

seen from United States
seen from Germany

seen from Türkiye

seen from Slovakia
seen from Sweden

seen from Canada

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China
seen from Sweden
seen from China

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Hong Kong SAR China
seen from China
seen from Germany
seen from China
seen from Singapore
Będę Twoją lekcją, której nie zrozumiesz, dopóki nie będzie za późno.
"Chciałabym wiedzieć czy kiedykolwiek byłam dla ciebie ważna,tak jak ty dla mnie"
Nie odchodzę, żeby dać jakąś lekcje.
Odchodzę bo odrobiłem swoją.
I nagle rozumiesz, że to nie była miłość Twojego życia. To była lekcja, której nie chciałaś zdać.
Chyba właśnie dlatego nie warto żałować żadnego spotkania...
Bo nawet jeśli ktoś pojawia się tylko na chwilę, potrafi zostawić w nas ślad na całe życie. Niektóre osoby pojawiają się tak nagle, bez zapowiedzi, bez planu, a mimo to zostawiają po sobie coś, czego nie potrafimy już wymazać. Czasem człowiek przychodzi jak lekcja, czasem jak ratunek, a czasem jak światło, którego brakowało nam od dawna. Czasem jedno spotkanie potrafi obudzić w człowieku coś, co spało latami. Ciepło. Nadzieję. Spokój. Albo przeciwnie — nauczyć bólu, który później zmienia nas na zawsze. I chyba naprawdę nic nie dzieje się bez powodu, bo nawet te najtrudniejsze chwile coś w nas budują, czegoś uczą, do czegoś prowadzą. To my nadajemy znaczenie temu, co przynosi życie, sercem, które czuje bardziej niż rozum potrafi zrozumieć. I dopiero po czasie rozumiemy, że może nic nie było przypadkiem, że serce spotyka dokładnie tych ludzi, których w danym momencie potrzebuje najbardziej.
~ Miłosny Algorytm
"Młody człowiek z plemienia podszedł do starszego, którego mądrość była znana w całej okolicy. Z powagą w głosie powiedział: — Nie chcę już więcej uczestniczyć w tańcach wspólnoty. Starzec spojrzał na niego spokojnie. — Dlaczego, synu? — Bo widzę, jak moja siostra obgaduje innych. Ludzie w kręgu nie wspierają mnie, tylko rywalizują. Podczas tańca każdy próbuje się popisać, zamiast tańczyć razem. Jest tyle rzeczy, które mnie bolą... Starzec skinął głową. — Rozumiem. Ale zanim odejdziesz, proszę cię o jedną przysługę. Weź tę szklankę wody i przejdź z nią trzy razy wokół kręgu. Nie rozlej ani kropli. Młody uśmiechnął się lekko. — To będzie proste. Wziął szklankę i ruszył. Skoncentrowany, ostrożny, przeszedł trzy pełne okrążenia. Gdy wrócił, powiedział z dumą: — Gotowe. Woda cała. Starzec spojrzał mu w oczy. — A powiedz mi... Czy podczas tych okrążeń słyszałeś, jak ktoś mówi źle o drugim? — Nie. — Czy widziałeś, jak ktoś się popisywał? — Nie. — Czy poczułeś brak wsparcia? — Nie, nic z tych rzeczy. Starzec uśmiechnął się łagodnie. — Wiesz dlaczego? Bo byłeś skupiony. Cała twoja uwaga była przy szklance. Nie miałeś czasu, by patrzeć na innych. — Tak samo jest w życiu i w naszym kręgu. Gdy skupiasz się na własnym tańcu, na swojej modlitwie, na swoim rozwoju — nie dostrzegasz błędów innych. Nie oceniasz. Nie porównujesz. Jesteś obecny. — Ten, kto opuszcza krąg z powodu innych, nie przyszedł, by uzdrowić siebie. Ten, kto patrzy na innych zamiast w głąb siebie, nie tańczy dla przodków, lecz dla własnego ego. A ego nie zna uzdrowienia. — Znajdź w tańcu ducha jedności. Ciszę, która rodzi się, gdy umysł przestaje trajkotać. Tańcz dla siebie. Tańcz dla tych, którzy byli przed tobą. Tańcz dla tych, którzy przyjdą po tobie. — Twoim największym zadaniem w tym życiu jest być szczęśliwym. A szczęście... jest w tobie. — Gdy je odnajdziesz, zobaczysz je także w innych."
“Wszystko dzieje się z jakiegoś powodu; wszystko co cię spotyka, to błogosławieństwo lub lekcja.”