O byciu zegarem i mistrzem rytmu jednocześnie
Gdy Tomasz powiedział mi, że dostanę od niego nową rzecz do testów, w moich najśmielszych oczekiwaniach nie mogłem spodziewać się, że dostanę grę - wyprodukowaną przez polskie studio Kool2Play - w której będę mógł wcielić się w zegar. Tak, zegar. I w prosiaka, ale głównie w zegar. I nie jest to takie proste jak mogłoby się wydawać.
W swoim życiu grałem w kilka dziwnych gier. Najbardziej zapadły mi w pamięci te z czasów, gdy królował PSX i PS2 - Kensetsu Kikai Simulator - Kenki Ippai!! czyli symulator koparki i innych maszyn budowlanch, na dodatek jeszcze grany w japońskiej wersji, czy Mister Mosquito - symulator największego szkodnika latającego w przestworzach - komara. Gdzieś po drodze zahaczyłem też o sławetny symulator chirurga, na szczęście omijając te symulujące chleb i skałę. Ale żebym miał zostać zegarem? Kto to widział, panie, daj pan spokój.
Przeczytaj więcej na funpagu WTSG.









