Jazu rozgoryczony
Żeby Was... 2h gry w dupę. Posłuchajcie:
Save się zjebał i 2h gry poszły się jebać. Jestem zły, a wręcz wściekły.

seen from Philippines
seen from United States
seen from India

seen from Malaysia
seen from Tanzania

seen from Russia
seen from Türkiye
seen from Türkiye

seen from Türkiye
seen from Canada
seen from China
seen from China

seen from Germany

seen from Malaysia

seen from Philippines
seen from Argentina
seen from Türkiye

seen from Malaysia
seen from Germany
seen from China
Jazu rozgoryczony
Żeby Was... 2h gry w dupę. Posłuchajcie:
Save się zjebał i 2h gry poszły się jebać. Jestem zły, a wręcz wściekły.
Z ŻYCIA SAMOTNIKA - wpis 45 (31.01.2026)
-> "Kao: Przebudzenie Wulkanu" - mój pierwszy w historii dubbing?!
Grze "Kangurek Kao: Tajemnica Wulkanu" - trzeciej części popularnego niegdyś torbacza, poświęciłem już wpis niespełna półtora roku temu (potwierdzając tym samym, jak szybko czas leci). Opowiedziałem wtedy pokrótce o swych wrażeniach z jej ostatniego przejścia, spisałem, co mi się w tej gierce podobało, co nie, a przede wszystkim wspomniałem o bardzo istotnej kwestii. Wspomniałem bowiem o modyfikacji do wyżej wymienionego tytułu, produkowanej od dłuższego już czasu przez fanów. Mod wprawdzie nie zmieni diametralnie gry (ze względu na niemałe ograniczenia), ale z pewnością wszelcy fani Kao, w tym oczywiście ja, wciągną się na nowo i pobawią się jak za starych, dobrych czasów, odkrywając przy tym nową zawartość. Jednocześnie jest bardzo prawdopodobne, że będę nawet mieć w tym modzie swój udział! W jaki sposób? O tym poniżej.
Wiele razy na blogu poruszałem już temat planów filmowych, gdzie od kilku ładnych lat występuję na szklanym ekranie jako trzecio, bądź, w bardziej ekstremalnych przypadkach - drugoplanowy aktor. Takowych przygód przed kamerami doświadczyłem już ponad tysiąc, w najróżniejszych produkcjach i sceneriach. Mogłoby się wydawać, że jestem znaną osobą, trochę może nawet sławną, ale nic bardziej mylnego. Nie uważam się ani trochę za gwiazdę, tym bardziej, że praktycznie nigdy nie były i nie są to wielkie role, a i też z reguły nie wchodzę w interakcje z napotkanymi ludźmi (jeśli nie muszę), a zamiast tego staram się skupić głównie na sobie i nie zawracać nikomu niepotrzebnie głowy. Idąc jednak w drugą stronę - poza setkami starć na filmowej scenie, nigdy jeszcze nie przyszło mi zagrać kogoś "głosowo", tzn. podłożyć komuś głosu. Pierwsza szansa ku tejże nowej aktywności nadarzyła się jeszcze w 2024. roku kiedy w odpowiedzi na mój komentarz pod jednym z filmików wyczytałem od jednego z twórców moda: "[...] potem trzeba będzie popracować nad instalatorem do moda [...] i wreszcie znaleźć aktorów głosowych". Te trzy ostatnie słowa szybko podkusiły mnie by stać się częścią ich pracy, zaangażować się w ich projekt, więc wyraziłem chęć wcielenia się w jednego z tychże aktorów. Mijały miesiące, mod powoli się rozwijał, wypuszczony nawet został kolejny filmik, przedstawiający wydłużoną cutscenkę na początku gry, zaraz po pierwszym przelocie samolotem. W jednym z komentarzy wyczytałem: "Jesteśmy powoli w szukaniu odpowiednich aktorów, ale od tego zajmuje się jeden z naszych członków teamu", lecz nikt do mnie się nie odezwał. Tak samo zadziało się przy kolejnym krótkim materiale, wypuszczonym w listopadzie ubiegłego roku, gdzie autorzy wklepali następujący tekst: "We are working on voice acting! Premiere is very close!" (w tłumaczeniu: Pracujemy nad dubbingiem! Premiera jest bardzo blisko!). Postanowiłem zaatakować jeszcze raz sekcję komentarzy i się "przypomnieć". Otrzymałem niestety niezbyt pozytywną dla mnie odpowiedź, z której wynikało, że z mojego udziału będą niestety nici, ponieważ aktorzy zostali już prawie w całości skompletowani. Pomyślałem "Trudno. Ale zagram i tak!". Aż nagle... w połowie stycznia nastąpiło coś zupełnie niespodziewanego, wręcz rzekłbym, że przełom. Na Discordzie bowiem odezwał się do mnie pewien jegomość. Szybko się zorientowałem, że to jeden z fanów, autorów rozbudowanego trzeciego Kao (czyli "Kao: Resurgence of the Volcano", w tłumaczeniu "Kao: Przebudzenie Wulkanu"). Zaproponował mi rolę i to dość okazałą! Dał mi niepowtarzalną szansę podłożenia głosu widocznemu wyżej Wędkowi - spokojnemu, trochę zamyślonemu pelikanowi łowiącego ryby, a także - jak się później okazuje - instruktorowi sportów motorowych (w pewnym momencie uczy Kao pływać motorówką). Czyżby moje nagrywanie filmów z głosem na coś się naprawdę przydało? Zaskoczyłem się niezwykle miło, czułem się bardzo podekscytowany, ale też nie ukrywam, że w jednej chwili spoczywał na mnie pewien ciężar i odpowiedzialność, jeśli moja rola zostanie ostatecznie zatwierdzona. Na początku musiałem nakręcić dwie próbne kwestie. Przy odpowiednich warunkach w domu wziąłem więc mikrofon do ręki, odpaliłem Audacity i zaczęło się... Początkowo szło dość kłopotliwie, ponieważ z moich pierwszych nagrań, mówiąc szczerze, nie byłem zadowolony. Mówiłem zbyt powoli, z nieodpowiednią intonacją/akcentem i w zasadzie nie miałem uwag jedynie co do dykcji. Odkąd zakończyłem produkowanie serii "Zagrajmy w" na kanale (albo inaczej mówiąc wyraźnie ograniczyłem tworzenie filmów) i przez to mój mikrofon poszedł częściowo w odstawkę - mam wrażenie, że przeszkadza mi to w osiągnięciu satysfakcjonującego poziomu. Zdążyłem się odzwyczaić od nagrywania i wypowiadania się... Zdołałem jednak zarejestrować kilka kolejnych wersji obu dialogów, aż w końcu, będąc nieco zestresowany, podesłałem je mojemu "pracodawcy" i czekałem na werdykt...
Wygląda na to, że oceniłem się stanowczo zbyt krytycznie, gdyż twórcy moda wyrazili zadowolenie z mojej próbki! Oczywiście, nie było to nic rewelacyjnego, nie był to szczyt moich możliwości, umiejętności, niemniej wypadłem na tyle pozytywnie, że wydaje mi się, że rola jest już faktycznie moja. Otrzymałem skrypt, wszystkie kwestie, które wypowiada moja postać i które mam nakręcić (jest ich w sumie około dwadzieścia pięć, z czego około pięć nowych), a przy okazji dowiedziałem się co nieco o zawartości samej modyfikacji. Obejrzałem króciutki fragment nowej konkurencji, która zostanie dodana (ściganie i atakowanie wrogiej motorówki), ponadto gra zostanie rozbudowana o zupełnie nowy poziom, z nowym artefaktem do zdobycia, a dotychczasowe plansze ulegną zmianom. Będąc już zdaje się oficjalnie częścią "Kao: Przebudzenie Wulkanu" (tak jak chciałem!) mam nadzieję poprawić się przy kolejnych nagraniach, żeby wypaść tylko lepiej. Ale czy udźwignę cały temat i wpiszę sobie swój pierwszy udział w dubbingpedii? Czas pokaże...
zostałam menadżerką całej ligi biegających konio-idolek
nie wiem kto wymyślił tą grę, ale jestem na pokładzie
Osobisty ranking najbardziej wkurwiających jednostek z każdego miasta z perspektywy przeciwnika, z pominięciem jednostek najwyższej rangi (wszystkie upgrade'owane oczywiście):
✨ Zamek - Krzyżowcy, bo wiecznie kontratakują i są odporne
✨ Bastion - Jednorożce, bo oślepiają i są odporne na magię
✨ Twierdza - Cyklopy, bo mury rozwalają, trudny przeciwnik przy oblężeniu i niesamowicie wkurwiający xD
✨ Lochy - Harpie, bo są zaczepnymi pizdami, taki chojrak niby, a od razu ucieka
✨ Cytadela - dylemat przeogromny. Z jednej strony ważki, bo mają ogromny zakres ruchu, osłabiają i z łatwością przedostają się za mury, straszny wrzód na dupie + to są niemalże gwarancją tego, że przeciwnik będzie rozgrywać walkę jako pierwszy. Myślę też o wiwernach królewskich, bo można zacząć je rekrutować bardzo wcześnie, są jednostką wysokiej rangi, latają, mają szeroki zakres ruchu i też rzucają urok, ale rzadziej. Nie potrafię wybrać. Cytadela jest bardzo obfita we wkurwiające jednostki.
✨ Forteca - Nagi, mają biologiczną przewagę
✨ Inferno - Czarci Lord, bo mają własną podziemną fabrykę demonów. Taki Saruman w świecie hirosków
✨ Necropolis - Wampiry wysysające życie, baaardzo ciężko się z nimi walczy
✨ Wrota Żywiołów - żywiołaki magii ze względu na obszerny atak, z tego co pamiętam (dawno grałam) to są chyba też odporne na wszelką magię.
✨ Przystań - Niksy, bo są przesadnie wytrzymałe i zawsze pojawia się myśl "no weź już kurwa umrzyj, ilez mozna". Myślę też nad wilkiem morskim, bo z tego co pamiętam to strzela dwukrotnie i rzuca dodatkowo zaklęcie na przeciwnika. Gdy przeciwnik rozpoczyna turę i rzuci sobie na nich klonowanie zanim nastąpi twój ruch (mój ulubiony bohater z tego zamku to właśnie ten ze zdolnością klonowania) to obrażenia mogą być spore. A juz najgorzej to w ogóle jest w momencie gdy nie masz w walce jednostek dystansowych.
Before few days, I started renovating my old project Hogwarts Museum, first area is Gryffindor common room, I love combining new stuff from conversions. :)
Snippet Sunday 24/11
Been a busy couple of weeks, but! here is Syn being unnecessarily ominous, thanks bud!
~~
Gry watched as Syn regrew their antlers, stepping back to give them space. "Man I wish that was me."
"Yours are growing in pretty decently." Syn fell in beside him as they walked towards their meeting spot.
"Yeah I guess but they could do with being quicker."
"Patience, my beloved." Syn bumped their shoulder against his. "You're getting there."
winter jacket inspired by different types of zhiju by 甜甜家汉服