Stanisława też doczekała się urodzin, a razem z nimi - niespodziewanego prezentu. Myślała, że się jej udało że, jak to na romantyczkę przystało, udało się jej zejść z wymarzonym facetem!... Nie wiedziała jednak ze mężczyzną nie kieruję miłość, a poczucie obowiązku. Czuł, że i nią powinien się zająć, a ona, rzekomo, go kochała, więc czemu nie? Miłowo to małe miasto, przynajmniej ludzie nie będą gadać... A przynajmniej nie tak dużo.














