I jak zawsze, Lucyna i Martyna się znalazły i zaczęły spędzać razem czas. Nie wiem czemu, ale strasznie lubię tak obserwować jak moi simowie na przestrzeni lat się przyjaźnią ❤️

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Saudi Arabia

seen from United States

seen from Indonesia

seen from United States
seen from China

seen from Malaysia
seen from Switzerland

seen from United States

seen from United States
seen from Venezuela

seen from Indonesia
seen from Yemen

seen from United Kingdom

seen from Saudi Arabia
seen from Japan

seen from Japan
I jak zawsze, Lucyna i Martyna się znalazły i zaczęły spędzać razem czas. Nie wiem czemu, ale strasznie lubię tak obserwować jak moi simowie na przestrzeni lat się przyjaźnią ❤️
Serce mnie bolało, kiedy urządzałam tę imprezę... Bardzo pokochałam Teklę w tej wersji Miłowa i nie chcę, żeby umierała 😭 Nastąpi to niestety szybko, ponieważ źle dorosła... Ma jeszcze 4 dni życia.
Pierwszy dzień nie był prosty ale za to jaki satysfakcjonujący! Nawet mama Telka przyszła wesprzeć córkę w ten ważny dla niej dzień.
Na początku kobiety niezręcznie wymieniły się komplementami co do swoich kreacji... A po chwili rzuciły się sobie w ramiona. Stara przyjaźń nie rdzewieje (od dawna miały kontakt tylko telefoniczny), a to, że formalnie to macocha i pasierbica, wcale im nie przeszkadzało - miłość nie wybiera, ale przyjaźń już tak.
Tekla albo jest zepsuta, albo bardzo zmęczona już swoją pracą, skoro jako dorosły sim chce przejść na emeryturę 😂
Podczas kolejnej wizyty Kazimierza w domu Haków został on zapoznany z Teklą, która wyzwała go na mecz szachowy XD Na szczęście matka go nie spłoszyła i slodziaki w końcu się pocałowały! Ale związek oficjalny toto jeszcze nie jest o czekam na jakieś pragnienie ze strony Martyny.
Nagrodę za najbardziej bekowy ślub wygrywają Hakowie XD Najpierw Balba chciała siedzieć nie w 1 rzędzie, a chyba jakimś -1 i spijać słowa z ust ukochanych, a potem zauważyłam, że Lucynka siedzi sobie w domu i paczy na galaretę zamiast na wesele... Chyba jednak nadal nie przystosowała się do tej nowej sytuacji XD
Ciekawe czy będzie teraz do przyjaciółki mówić per 'mama'? X'DDD
Kiedy Lucyna dowiedziała się, że Teklę wywalili z pracy, załatwiła jej fuchę jako pomoc medyczna. Nie jest to wiele, ale zawsze coś!