
#dc comics#dc#batman#bruce wayne#dick grayson#tim drake#dc fanart#batfamily#batfam





seen from India

seen from Malaysia
seen from Australia

seen from India
seen from T1

seen from Norway
seen from United States

seen from India

seen from United States

seen from Norway
seen from United States

seen from United States
seen from Russia

seen from India

seen from Australia

seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from T1
seen from France
Fusy
Zauważyłem, że w tytułach notek nie mogą się znajdować polskie znaki. Teraz trzeba będzie kombinować, jak odpowiednie dać rzeczy słowo. Może to kwestia szablonu? W każdym razie, napisałem już odpowiednie pismo do zarządzających tym interesem- oficjalnie domagam się dodania polskiego jako kolejnego języka administracyjnego na tumblr. Turecki jest, a polskiego miałoby zabraknąć?
Mniejsza o kwestie formalne. Rozpoczął się długi weekend, który w moim przypadku rozdarty jest pracującym piątkiem. Większość zatrudnionych w naszym zakładzie pracy podjęła jedyną słuszną decyzję i udała się na urlop. Daje mi to podstawy, żeby sądzić, iż jutro w aurze spokoju i bezwzględnej ciszy uda mi się załatwić wszystkie sprawy wymagające skupienia. Praktykantki też wyprawiłem do domu, na ten cały daleki Wschód. Samemu będzie trzeba sobie kawę robić! Może wezmę z domu, w kubku termicznym (prezent z ostatnich urodzin), to przynajmniej dam się wykazać siostrze.
Wolny czas staram się wykorzystywać na intensywną pracę twórczą. Jakieś tam poważne teksty o upadku cywilizacji europejskiej smażę i źródła łacińskie przeglądam. Po ostatnich lekturach ciężko mi było dojść do siebie, bo Bernhard, Nasierowski oraz Genet optymistycznie nie nastrajają. Duszne to wszystko takie i lepkie. Otrząsnąć się potem trudno z tego brudu i moralnej zgnilizny, co na myśl mi przywiodło staropolską metodę klina. Uznałem, że jak sam swoje żale wyrzucę, na czytelnika (niedyplomatycznie mówiąc) wydalę, to jakoś lepiej mi się zrobi i świeżym okiem na ten nasz świat spojrzę.
W tym wszystkim można jednak znaleźć i ciekawostki. Historie, które chyba jakiś wielki powrót zwiastują albo zapętlenie rzeczywistości:
“Raz, na takim przyjęciu u mnie, Andrzej wyrwał podpitemu Danielowi Olbrychskiemu obraz Juliusza Kossaka, który gwiazdor zdjął ze ściany, oczywiście, dla żartu. Mój młody “brat” ogarniał tłum gości trzeźwym okiem, jakby któraś z tych nieposzlakowanych osób zamierzała ukraść coś jego wspólnikowi. W rozmowie prowadzonej za chwilę na poddaszu, świeżo zaadaptowanym przez nas na barek, zażartowałem do Zanussiego, że moi stolarze lubili fusy po kawie. - ja też lubię- szepnął ten przewrotnie - I ja… mrugnął Andrzej do zdetonowanego tą komitywą reżysera”
Ołówki już naostrzyłem. Fusy czekają.
Pozdrawiam weekendowo