Dopiero kiedy po latach zamieszkasz sama, docenisz to, że możesz wydzierać się do ulubionych piosenek i nikt nie powie Ci, że nie umiesz śpiewać :D
seen from Venezuela
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from South Africa

seen from Germany
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States

seen from Malaysia

seen from Russia
seen from India
seen from Canada

seen from United States
seen from United States
seen from United States
Dopiero kiedy po latach zamieszkasz sama, docenisz to, że możesz wydzierać się do ulubionych piosenek i nikt nie powie Ci, że nie umiesz śpiewać :D
Niech Cię nie zmyli ilość ludzi na ulicach. Zawsze jesteś sama.
Sama sobie winna.
Nigdy nie jest za późno na trzy rzeczy:
- miłość (miłość, śmiłość jak to mawiał Timon)
- naukę i
- spełnianie marzeń.
Fragment mojej biblioteczki. W zasadzie reszta w stosach stoi obok. Muszę zrobić napad na Ikee po jakieś meble. I przydałby się w końcu exlibris: głowa smoka nad skrzyżowanymi różdżkami. Trzeba zaprzęgnąć taką jedną :)
“ Bo całe nasze życie to To nie te długie lata, a Tych kilka krótkich dni I tych parę chwil z których Niby nie wynika nic “
Życie to nie porno?
Jadąc dzisiaj rano do pracy standardowo miałam odpalony swój tablet i słuchawki na uszach. Pracuję w marketingu, staram się rano przejrzeć jak najwięcej, żeby w pracy móc już działać.
A więc jadę tramwajem, siedzę przy oknie po lewej stronie. Standardowo fragment piosenki sprawił, że zamyślona utkwiłam wzrok w jednym miejscu przed sobą.
Tramwaj właśnie zatrzymał się na przystanku a z naprzeciwka nadjechał i zatrzymał się drugi. Coś niestandardowego poruszyło się w obszarze, w który się wcześniej wpatrywałam, więc mój wzrok się skupił. Wyszło na to, że patrzyłam w oczy jakiejś dziewczynie. Na oko w moim wieku.
Ona, przekręciła głowę jak spostrzegła, że ją “dojrzałam”, kiwnęła mi, zdjęła obrączkę i zaczęła pokazywać mi na palcach cyfry.
Chyba dostałam nr telefonu od jakiejś laski.
Weź pigułkę, weź pigułkę.
Rozegrałam sposób na budzik przypominający o baniu antykonceptów. Zawsze miałam wrażanie, że wszyscy mnie obserwują jak zaczyna dzwonić i wiedzą, że chodzi o anty. Więc ustawiłam dzwonek mnie, wyjącej: "wpierdalaj cynk bo inaczej wszystkie włosy Ci wylezą!". A że jestem włosomaniaczką to ludzie już niczemu się nie dziwią. Ha!