Jak najlepiej robić notatki?
Jak robić notatki na zajęciach? Jaka forma notowania będzie najlepsza? Opowiedź poznasz w tym filmiku! Opowiem o kilku metodach i powiem jak dobrać najlepszą dla siebie!
seen from Brazil
seen from Canada
seen from China
seen from United States
seen from United States

seen from Switzerland
seen from Switzerland
seen from Türkiye
seen from United States

seen from United States

seen from Sweden
seen from United States

seen from Switzerland

seen from United States
seen from Yemen
seen from Canada

seen from Namibia
seen from Germany
seen from Oman
seen from Malaysia
Jak najlepiej robić notatki?
Jak robić notatki na zajęciach? Jaka forma notowania będzie najlepsza? Opowiedź poznasz w tym filmiku! Opowiem o kilku metodach i powiem jak dobrać najlepszą dla siebie!
Darmowy weekend w CodeSchool. Jak na prawdę z niego skorzystać? 12 kroków do podniesienia swojej efektywności.
Internet trąbi i dudni, o tym wspaniałym wydarzeniu. Na wszystkich grupach i blogach o nauce programowania znajdziesz link promujący, w który musisz, po prostu musisz kliknąć, bo świat się zawali, jak tego nie zrobisz. Ja uważam, że się nie zawali, ale warto zobaczyć, co CodeSchool ma do zaoferowania. Zachęcam Cię szczerze do tego, żebyś skorzystał/a z tej darmowej opcji pogłębienia swojej…
View On WordPress
Qbooki w całej okazałości!
Właśnie wpadłeś na pomysł na biznes? Pamiętaj, żeby go zanotować.
Koniec notowania?
Dwunastego grudnia ubiegłego roku przeżywałem bardzo mocno nieuchronne rozstanie ze swoim czarnym notesem do wszystkiego. Spędziliśmy razem rok, podczas którego pomógł mi niezliczoną ilość razy, a ja zdążyłem się do niego przywiązać. Miałem go zniszczyć, by niepowołanych rękach nie stał się narzędziem zagłady, ale zabrakło mi mocy. I chęci, bo, jak wspominałem, przywiązuję się do rzeczy.
Notes zastąpiłem byle czym – coś nawinęło mi się w Empiku i tyle. Wnętrze brzydsze, papier gorszej jakości, ale nie na tyle gorszej, by czyniło go bezużytecznym. Zapisałem pierwszą stronę piątego stycznia. Dziś mamy końcówkę czerwca, a ja zużyłem trzynaście stron…
Dlaczego tak mało? Powody są dwa, a przynajmniej tak mi się wydaje… Po pierwsze, teraz mam bloga, a gdy wpadłem na pomysł notesu do wszystkiego nie miałem – blog przejął część jego funkcji. Po drugie zaś, nie chodzę na wykłady i ten stan rzeczy się już raczej nie zmieni, bo wszystkie mi się skończyły.
Tak, zamiast robić notatki z wykładów, robiłem notatki z tego, co przyszło mi do głowy – takie dziwne hobby. Brakuje mi tych godzin pełnych spokojnego, odręcznego pisania bzdur, ale cóż począć? Już nie wrócą, a na pewno nie w tej postaci.
Nasuwa się pytanie: czy w obliczu powyższych faktów w ogóle potrzebuję takiego notesu? A jeśli nie potrzebuję i odręcznie już praktycznie nie piszę, to… po co mi pióro wieczne?
Chyba tylko po to, żebym nie musiał zmieniać nazwy bloga…