stoję na czerwonym przystanku
zimno jest jak o poranku
para z ust mi leci
dookoła śmieci
nie jestem samochodem
łamie się pod lodem
mam dość pisania
dymi mi się bania
slaba nuta o miłości
w moich uszach gości
bo to nie jest miłość
chora obsesja
kiedy zaświeci się twoja posesja
dzisiaj jestem długopisem i
siedzie nic nie pisze dziś
jutro będę wpisem twym
kiedyś wilkiem złym
kiedy mi sie znudzisz modelko
chce się schować w pudełko
nie otwierać
kwi mi nie pobierać
siedzę w szkolnej ławce
szkoda ze nie przed tobą przy kawce
nie chce siebie zabić
ani dzieci bawić
umre dziś na zawał
opowiedz mi kawał
zaraz coś Ci powiem
siedzi mi to w głowie
albo uciekne, zamknę za sobą drzwi
bo jestem długopisem i....














