seen from Vietnam

seen from United States

seen from United States
seen from China

seen from United States

seen from Japan

seen from Japan
seen from United States

seen from United States
seen from Mexico
seen from Brazil

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Philippines

seen from Sweden
seen from Japan

seen from United States

seen from Brazil
PSY III: W imię zasad - recenzja Kino w tubce#217
Kiedy w 1992 roku na ekrany wchodziły Psy narobiły sporo zamętu. Były inne, świeże, obrazoburcze, w kontrze do tego, co do tego, co dotąd pojawiało się w kinie rozrywkowym, no może oprócz, powstałego rok wcześniej Krolla.
Dobra intryga, szybka akcja, aktorzy, zdjęcia i muzyka. I teksty, dużo tekstów, które weszły do języka. Pasikowski, Linda, Pazura - te nazwiska elektryzowały i gwarantowały dobrą rozrywkę. Film stał się kultowy i legendarny. Teraz, po kilkudziesięciu latach, twórcy wracają i odwołują się do tej legendy. Czy im się udało? Zapraszamy do naszej recenzji :)
- Żonę mam. Zostawiła mnie.
-Dlaczego odeszła?
-Normalnie, bo to... Zła kobieta była.
Franz Maurer (Bogusław Linda), film "Psy" reż. Władysław Pasikowski (1992)
Nowy: Wiesz, nie chcę cię wkurzać, ale wiesz, że widziałem Vogue z Angelą na okładce? Bardzo ładnie wyglądała. Franz: No... Nowy: Vogue, taki magazyn, wiesz, z Angelą, przecież byłeś z nią. Franz: Waldziu, przepraszam ale weź ty się odpierdol ode mnie, co? Nowy: No jej, Franz... przecież nigdy nie znajdziesz porządnej kobiety. Tak, bo ty szukasz w rynsztoku, tak. A ja moją Mariolkę zapoznałem w bibliotece...
A kto umarł, ten nie żyje.
Franciszek „Franz” Maurer (Psy, 1992, reż. Władysław Pasikowski)
7/10 | Jack Strong (2014) @ Multikino 51
(function(d, s, id) { var js, fjs = d.getElementsByTagName(s)[0]; if (d.getElementById(id)) return; js = d.createElement(s); js.id = id; js.src = "//connect.facebook.net/pl_PL/all.js#xfbml=1"; fjs.parentNode.insertBefore(js, fjs); }(document, 'script', 'facebook-jssdk'));
Post użytkownika Mateusz Mateo Rędzioch.
Sytuacja jest kuriozalna, bo dzięki wsparciu PISF, o którym powiem za chwilę, mogliśmy przystąpić do zdjęć, ale z drugiej strony z powodu PISF nie możemy tej produkcji zakończyć - mówi w wywiadzie dla POLITYKA.PL producent "Pokłosia" Dariusz Jabłoński.