Plotka jak cień, co rośnie po zmroku,
szepcze po kątach, nie patrzy w oczy nikomu.
Słowa bez prawdy, lecz pełne jadu,
niszczą spokój, burzą świat od razu.
Zmyślone historie jak wiatr się niosą,
ktoś je powtarza nie wiedząc, co tworzą.
A prawda cicha, gdzieś z boku stoi,
bo hałas kłamstw zagłusza głos jej spokojny.
Więc mówcie dalej, niech niesie się w tłumie,
każde to słowo, co rani choć nie rozumie.
Wy gadajcie dalej, a ja znajdę osobę, której mogę ufać
i jeśli mam opowiedzieć prawdziwą historię, zacznę od mojego imienia.