"Dramatycznie się pogarsza". ONZ na temat sytuacji w Demokratycznej Republice Konga
“Dramatycznie się pogarsza”. ONZ na temat sytuacji w Demokratycznej Republice Konga
Sytuacja humanitarna w Demokratycznej Republice Konga dramatycznie się pogarsza wskutek walk międzyplemiennych, a liczba osób zmuszonych opuścić swe miejsca zamieszkania podwoiła się od sierpnia ubiegłego roku do 3,7 mln – podała w poniedziałek ONZ. Blisko dwa miliony dzieci jest niedożywionych.
To pogarsza moje dni, I zastanawiam się
Czy byłoby wszystko inaczej gdybym miał tatę, którego znam
Czy pomógłby mi ukształtować życie kiedy dorosnę?
Ale sedno sprawy jest takie że ja nigdy
nie przyznałem się że jestem powodem tych rzeczy które robię
I używam tylko wymówek na wytłumaczenie
Musze stać się odpowiedzialny za rzeczy które robię
Przestać używać negatywności jako paliwa na moje życie
Ale negatywność karmi mnie i wygląda na to że nic mnie to nie obchodzi
Professor Green, Tori Kelly - Lullaby ft. Tori Kelly
Kiedy mowa o grafice, to zwykle w kontekście ciągłego jej ulepszania, zwiększania szczegółowości i coraz lepszego odwzorowania rzeczywistości. Zdarzają się jednak przypadki, gdzie wręcz przeciwnie – zamiast grafikę polepszać, świadomie się ją... pogarsza. To wszystko po to, by oddać efekt ludzkich ułomności.
Jako ludzie nie jesteśmy doskonali, a nasze zmysły mają swoje ograniczenia. Tyczy się to również wzroku – jakość naszego widzenia zależy od oświetlenia, nie jesteśmy w stanie skupić jednocześnie wzroku na przedmiotach znajdujących się blisko i daleko, a wchodząc z dobrze oświetlonego pomieszczenia do ciemnego bądź na odwrót, potrzebujemy czasu, by zacząć dobrze widzieć. Przez długi czas nie miało to żadnego odzwierciedlenia w grach, ale ostatnio zaczęło się to zmieniać.
Przykład świadomego „pogarszania” grafiki jest dość widoczny w udostępnionej ostatnio najnowszej wersji silnika graficznego Unreal 4. Z jego pomocą został zrobiony poniższy filmik – oglądając koniecznie zwróćcie uwagę na światło, a zwłaszcza na to, jak zachowuje się przy skierowaniu widoku na okno i jak, wraz ze zmianą widoku, zmienia się jasność ekspozycji.
Pierwsza z tych rzeczy, które możemy zaobserwować, to bloom – w filmiku widoczny jako efekt prześwietlenia widoku za oknem, co daje wrażenie rażącego nas w oczy światła. Drugi efekt związany jest z wartością ekspozycji – zwróćcie uwagę, że po odwróceniu kamery od okna, obraz potrzebuje chwili, by skorygować swoją jasność. Takie samo zjawisko można zaobserwować w aparatach fotograficznych i łatwo skojarzyć z mechanizmem adaptacji ludzkiego oka.
Pytanie tylko – po co? Przecież wyrenderowanie idealnej grafiki nie jest dla silników graficznych najmniejszym problemem, a ograniczenia naszego wzroku są, nie ukrywajmy, wadami. Widok za oknem równie dobrze mógłby być ostry i wyraźny, a widoczność elementów niezależna od tego, czy przed chwilą patrzyliśmy w słońce, czy nie. Skąd więc pomysł, by specjalnie grafikę pogarszać?
Nowy kierunek grafiki w grach
Po to, by jak najbliższa była temu, jak widzimy w rzeczywistości. Od kilku lat grafika w grach idzie w tym właśnie kierunku. O ile kiedyś największy nacisk kładziono na jak najdokładniejsze i najostrzejsze odwzorowanie każdego najmniejszego szczegółu jako takiego, o tyle teraz ważniejsze jest to, jak dany element byłby widziany z perspektywy człowieka. Czy oddalony o kilka metrów przedmiot na pewno będzie przez nas tak ostro widziany? Czy patrząc w stronę źródła silnego światła nadal będziemy widzieć dobrze wszystkie elementy dookoła? Właśnie po to coraz częściej stosuje się w silnikach graficznych efekty takie jak bloom lub znana nam z fotografii głębia ostrości. Grafika, gdzie każdy plan mamy tak samo ostry, a nagła zmiana oświetlenia nie robi nam różnicy, jest dla nas czymś nienaturalnym.
Innym efektem, również mającym sprawić, że grafika będzie dla nas bardziej naturalna, jest zastosowany w GTA: San Andreas light trail - sprawia on, że przy szybszym poruszaniu się światła zostawiają za sobą poświatę. Bardzo podobny motion blur, polegający na rozmazaniu tła przy poruszaniu, został użyty w nowszych wersjach Need for Speed. To tylko kilka przykładów działań, mających za zadanie nadać grafice w grach jak największy realizm, a jest ich coraz więcej.
Choć tego typu efekty wciąż są nowością i wymagają dopracowania, to jest to duży krok w stronę wirtualnej rzeczywistości. Bo o ile przy graniu na komputerze czy konsoli nie robią one większej różnicy i mogą być co najwyżej ciekawostką, o tyle przy wykorzystaniu narzędzi do wirtualnej rzeczywistości, jak Oculus Rift, mogą się okazać przełomowe.