Poprawność
Są pewne rzeczy, które potrafią nas zrazić do drugiej osoby z prędkością światła. Czasami to bywa gest, czasami słowo. Moja córka przychodzi ze szkoły i żali się, że nie chce siedzieć z kolegą w ławce, bo kiedy wszyscy zajęci są słuchaniem pani, on wydłubuje wosk z uszu a potem to zjada. Dla mnie tym “woskiem” były dwa słowa. “O beza! - powiedział - a z czym jest? O nie to pistancje 😱” “…Wtedy zdałem sobie sprawę, że on nie ruszy, więc poszłem…”










