Dzis jakis pan glosno kichnal w tramwaju a drugi siedzacy niedaleko niego powiedzial glosno i serdecznie na zdrowie, usmiechhnelam sie to bylo takie mega. Mlodzi tego nie maja. Potem zawiazala sie miedzy nimi mala pogawedka nie jestem pewna o czym poniewaz w tym momencie zaczelo glosniej grac wind of chance skorpionsow, troche taki melancholijno epicki humor mam, nie no nie mam kaca ale lapie zawiasy.
Zaczelo sie gdy kupilam gre bitws morska szok, jaram sie :D i ten pan pomimo ze sie spoznilam 10 minut byl taki mily choc przez wiadomosci na tablicy sprawial wrazenie konkretnego i zlego. A to dlatego chyba ze ja taka bylam ;) mila w sensie. Juz od samego poczatku jam do niego doszlam to sie usmiechnelam i zyczyl mi milej gry jeju jeju
A potem w carrefourze, ochroniaz ktory dawal mi nalepke tez byl usmiechniety lekko nieogarniety ale spoko i jak podeszlam do pracownika na sklepie i zapytalam z usmiechem chyba tez ale nie pamietam gdzie znajde makaron a on tez taki pozytywny mowi ze na spozywczym a ja z brechtem ze no wiem ale gdzie dokladnje bo laze i nie moge znalezc ;p i cos zaczal kierowac i tez drugi mi pomogl i tez podziekowalam ale tak mi sie pozytywnie zrobilo bo tamten taki mily, i potem w tramwaju jak jechalam to na placu wolnica jakis dwoch chlopakow z dziewczyna stalo chyba cos w wojskowym klimacie i ten przystojny wyzszy takj byl blondyn fajny i ja taka zawieszona ze sluchawkami siedze w tym tramwaju i on sie na mnie spojrzal akurat i ja tez przypadkiem i opuscilam glowe ale on dalej patrzyl i ja tez potem spojrzalam w trakcie jak stal na przystanku tramwaj. I tak kilka razy jeszcze on nie odpuszczal i ja sie usmiechnelam niesmialo takie to bylo fajne i spojrzalam z usmiechem delikatnym i tramwaj ruszyl on wciaz patrzyl i mial szczesliwy wyraz twarzy jeeeej, tak fajnie ze nawet jak wrocilam to od razy do konrada podbijam usmiechnieta zadowolona ze gra ze w ogole tak fajnie bardzo. Nawet juz mnie nie denerwuje. Sami sprawiamy ze cos nas denerwuje i to jest krzywda na nas samych innym nic nie zrobimy z tego. Trzeba sie tego pozbyc wyzbyc zmienic podejscie i bedzie super i mieszkac mi sie bedzie fajniej i atmosfera bedzie kozacka przeciez on jest taki nieszkodliwy a nawet uczynny jest. Zmienic podejscie
I najfajniejsze w tym dniu bylo to ze nie mialam jakiegos dobrego humoru ktorym bym po prostu zarazala. Wrecz przeciwnie bylam lekko zmeczona niewyspana po wczoraj glodna. To inni to zapoczatkowali nie ja. Zarazili mnie i jestem teraz szczesliwam, trzeba tez tak zarazac to bardzo fajne trzeba byc takim na kazdym kroku nawet w glupim sklepie. Otwartosc odwaga pozytyw, no trzeba