Dzwony.
Moja bardzo dobra Koleżanka opowiedziała mi taką oto anegdotę. Jej znajoma mieszka niedaleko kościoła. Codziennie o szóstej rano biją dzwonami. W chłodne dni może mieć zamknięte okna i aż tak tego hałasu nie słychać. Ale urodziła, kiedy było ciepło. Dziecko, które miało wtedy kilka dni, za każdym razem się budziło. Któregoś dnia nie wytrzymała i zadzwoniła do proboszcza. Spytała, czy mogą uderzać w mniejsze dzwony. Opisała sytuację. Powiedział: "Czystej duszy dzwon nie obudzi." Odparła: "Dziecko jest na świecie od kilku dni, czym tak nagrzeszyło?" Płakałam ze śmiechu.
Gif -> https://giphy.com/gifs/happy-smiling-idk-wbPu91ryqan1m











