Śledź pieczony z owocami mango
Ostatnio polubiłam naszą ,,Biedronkę", ponieważ co tydzień można tam kupić inną i co ważne nie mrożoną rybę. Albo filety jak jest w przypadku łososia. Przyjemnie zaskoczyła mnie ta oferta, bo dzięki temu, można spróbować innych ryb niż te wszędobylskie okropne maślane, mrożone tilapie itd.
Zwróciłam uwagę na śledzia, bo nigdy go nie jadłam inaczej niż na surowo, ale takiego świeżutkiego z cebulką prosto z sieci w porcie w Hadze w Holandii, czy też w sałatce śledziowej, gdzie jest taki z zalewy solonej. Czyli krótko mówiąc, nie jadłam go nigdy na ciepło ;)
Przejrzałam wiele przepisów, ale wśród nich bardzo mało jest na pieczonego lub smażonego śledzia. Dlatego improwizowałam i muszę przyznać, że z obiecującym skutkiem :)
2-3 odsączone płaty mango z puszki
sok z połowy małej cytryny
sól, pieprz, oliwa z oliwek
Pokrojony w plasterki czosnek wymieszać z łyżką oliwy i sokiem z cytryny, natrzeć tym śledzie, do ich środka włożyć po gałązce rozmarynu, popieprzyć, posolić i odstawić na 30 min, aby przeszły smakiem.
Ułożyć w natłuszczonej blaszce (np. keksówce) i obłożyć owocami mango, uprzednio pokrojonymi w grube paski (jeden płat na 3 ew. 4).
Wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika na ok. 25 minut.
1/4 szklanki kuskusu wymieszać z ostrą papryką i suszonymi ziołami (np oregano) i zalać osolonym wrzątkiem wg przepisu na opakowaniu. Przeważnie jest gotowa (napęczniała) w ciągu 3-5 minut.
Upieczone z rybą mango, małego pomidorka i połowę papryki pokroić w kostkę i wymieszać z ,,sosikiem" z keksówki (czyli oliwą z marynaty) i można dać trochę soku z puszki po mango.
Całość udekorować posiekaną natką z dymki i gotowe!