Today we have 11 countries
3rd and 2nd nazi,communist germany, prussia, rome, madagaskar, seszele, vietnam, nepal, hong kong, taiwan
seen from Singapore
seen from China
seen from United States
seen from Brazil

seen from Canada
seen from China
seen from Russia
seen from United States
seen from Canada

seen from United Kingdom

seen from United States

seen from Singapore

seen from Canada

seen from Singapore
seen from China
seen from Singapore
seen from Singapore
seen from United States

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom
Today we have 11 countries
3rd and 2nd nazi,communist germany, prussia, rome, madagaskar, seszele, vietnam, nepal, hong kong, taiwan
Podróż poślubna za granicą – kilka propozycji Miesiąc miodowy to zwieńczenie wielu stresów, i obowiązków z którymi narzeczeni oraz ich rodziny borykały się podczas organizacji ślubu i wesela. Jest to także moment w którym świeżo upieczeni małżonkowie, w końcu mogą nacieszyć się sobą i pewnym sensie celebrować zawarcie związku małżeńskiego, z dala od codziennych problemów. …
Przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawych kierunków na podróż poślubną! 😎☀
Seszele - kraj 115 rajskich wysp, Wypoczynek + zwiedzanie, All inclusive, Turcja, Seszele, Wczasy na Seszelach, Wakacje na Seszelach, Urlop na Seszelach, Wakacje, Wczasy All Inclusive, Hotele na Seszelach, Tanie wczasy, Wczasy, Morne Seychellois, Plaża Anse Intendance, Praslin, Vallée de Mai, La Digue, Aldabra, Silhouette, Cousin, Curieuse, Egzotyka
Seszele to doskonały wybór zarówno do leniwego wypoczynku na plaży, jak również do aktywnego urlopu. A jest z czego wybierać, od windsurfingu, nurkowania, żeglarstwa do nart wodnych czy kajakarstwa. Ciekawostką jest, że z każdym rokiem przylatuje tu coraz więcej bocianów z Polski, a do lat pięćdziesiątych XVII wieku z wysepek korzystali wyłącznie piraci.
Nominowany do World Travel and World Spa Awards 2020 i wspaniale położony na przepięknych Szeszelach... Kempinski Syeschelles ⭐⭐⭐⭐⭐👌 z przelotem jesienią 2020 oraz na ferie 2021 w pakiecie z przelotami ✈️ i transferami teraz od 7992 zł 🏖️. Informacja: 📩 mail: [email protected] lub 📞 tel. 508404706 od poniedziałku do piątku w godz. 10:00-18:00. 🌍 www.BonVoyage.pl #Seszele #Egzotyczne #luksusowe oraz #sprawdzone #wakacje w #najlepszych #wyselekcjonowanych #hotelach i #miejscah na #Seszelach (w: Kempinski Seychelles Resort Baie Lazare) https://www.instagram.com/p/CEBir14pyh2/?igshid=1xmb0rpdx2o9a
Seszele w 10 dni (Praslin, La Digue, Mahe) + KOSZTORYS
Seszele spełniły moje marzenie o zobaczeniu białej, rajskiej plaży z turkusową wodą i rafami koralowymi. Podczas naszego pobuty zwiedziliśmy 3 wyspy - Mahe, Praslin i La Digue. Nie wiem czy w życiu jakiekolwiek inne rajskie miejsce je przebije. Czas jaki tam spędziliśmy pozwolił na zwiedzenie wszystkich punktów które sobie założyliśmy. Niesamowicie przemili mieszkańcy, ten luz, gorąca woda w oceanie, bujna, magiczna flora, brak jakikolwiek naciągaczy, oszustów - tak zapamiętam Seszele...i jeszcze jedna kwestia, tak wielu przystojnych mężczyzn nie widziałam nigdzie indziej :)
View On WordPress
9 POWODÓW, DLA KTÓRYCH POKOCHASZ HILTON LABRIZ
Hilton Labriz to wyjątkowy resort, znajdujący się na seszelskiej wyspie Silhouette, o której pisałam więcej TUTAJ. Nie jest to typowy hotel, właściwie nie ma z nim nic wspólnego. Składa się bowiem wyłącznie z małych willi, położonych w ogrodzie lub przy plaży. Wille nie są ze sobą połączone, stoją osobno otoczone ogrodem lub żywopłotem. Każda z nich posiada własny taras, a te najdroższe nawet prywatny basen. Niezależnie od ceny, wszystkie oferują najwyższy standard: stylowo urządzony pokój główny (salon + sypialnia), do którego prowadzi hol oraz przestronną łazienka z wanną i osobnym prysznicem. O każdej willi możecie przeczytać i dowiedzieć się więcej na oficjalnej stronie resortu TUTAJ. Hilton Labriz to idealne miejsce na podróż poślubną, wakacje z dziećmi, czy odpoczynek dla każdego, kto pragnie się głęboko zrelaksować. W resorcie nie można urządzać imprez, a bar zamykany jest już o 22:00. Głównym celem wypoczynku na Silhouette jest kontakt z naturą, wyciszenie i delektowanie się cudownym otoczeniem.
W resorcie znajduje się SPA i można z niego odpłatnie skorzystać (niestety ceny są wysokie). Są również dostępne rowery, których wypożyczenie jest ograniczone czasowo, ale bezpłatne. Istnieje możliwość zorganizowania trekkingu po dżungli na najwyższy szczyt wyspy z lokalnym przewodnikiem, czy dotarcia na dziką plażę z nietypowymi falami. Trudno nie zakochać się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia, a jeszcze trudniej to miejsce opuścić! A oto kilka dodatkowych rzeczy, które sprawią, że zechcielibyście w Hilton Labriz zamieszkać na stałe :)
1. PRYSZNIC NA DWORZE – z pewnością marzyliście o tym jako dzieci, bo kto by nie chciał się myć pod gołym niebem w otoczeniu wysokich palm, obserwując przy okazji ptaki? Oczywiście z dala od ciekawskich spojrzeń sąsiadów ;)
2. ŚNIADANIE NA PLAŻY – kelnerzy chętnie wam to zorganizują: ustawią stół i krzesła w cieniu egzotycznych drzew, przyniosą z lokalnego ogródka warzywa i owoce prosto na talerz, a wy będziecie mogli zanurzyć stopy w śnieżnobiałym piasku i patrzeć na fale obmywające brzeg - dwa metry od was.
3. PRYWATNA WILLA – każda willa to osobny budynek, dzięki czemu nie słyszy i praktycznie nie widzi się sąsiadów. Pozwala to tylko na przyjęcie ograniczonej liczby gości, dlatego na Silhouette nie musicie obawiać się tłumów, a pogawędka od czasu do czasu z sąsiadem okaże się przyjemnością.
4. BASEN – jeśli macie w sobie dość silnej woli, polecam kąpiel w basenie jeszcze przed śniadaniem, nie ma w nim wtedy nikogo, a ponieważ obsługa codziennie rano wybiera wszystko z wody, jest bardzo czysto. Basen jest dosyć duży, ale czasami przebywa w nim więcej osób, co może utrudniać swobodne pływanie. Dodatkowym atutem basenu jest jego wygląd – pięknie wkomponowuje się w krajobraz wyspy.
5. DŁUGA PLAŻA – spacer brzegiem oceanu zajmuje dobre pół godziny w jedną stronę, bowiem plaża przy resorcie ma 2 kilometry długości. Jest ona dosyć wąska, nawet w czasie odpływu, ale nie jest to uciążliwe ze względu na małą liczbę plażowiczów ;)
6. ZWIEDZANIE WYSPY – można to zrobić na własną rękę, ograniczając się do przechadzek wydeptanymi ścieżkami, albo z przewodnikiem, który oprowadzi was po mnie uczęszczanych zakątkach wyspy i opowie przy okazji o jej historii. Po drodze będziecie mieli możliwość powąchania liści drzewa cynamonowego, bliższego poznania fauny i flory wyspy oraz zabrania ze sobą fantastycznej pamiątki, czyli kilku czerwonych nasionek, których używa się w produkcji marakasów. Legenda głosi, że kto je za sobą weźmie, na pewno wróci na Seszele.
7. PODRÓŻE MELEKSEM – prawda jest taka, że w resorcie nigdzie nie trzeba chodzić, ponieważ można zamówić meleksa, który podjedzie pod samą willę – zabierze bagaże, czy nawet podwiezie nas na kolację w restauracji znajdującej się dwa kilometry dalej. Tylko dlaczego miałoby się rezygnować ze spaceru w piękny, ciepły wieczór?
8. BRAK KOMARÓW – Hilton Labriz dba o to, aby goście nie musieli się martwić uciążliwymi owadami – raz w tygodniu wyspa jest spryskiwana specjalnym, odstraszającym komary płynem, który nie ma negatywnego wpływu na naturalne środowisko. Dzięki temu, nie trzeba się martwić między innymi o jakiekolwiek szczepienia.
9. CZYSTOŚĆ – wille sprzątane są minimum raz dziennie, ale czysto jest na całej wyspie. Na plażach nie znajdziecie ani jednego papierka, nie wspominając o niedopałkach po papierosach. Nawet te najbardziej oddalone od resortu plaże są zadbane, więc bez obaw można spacerować brzegiem oceanu na boso.
Czy zdążyliście się zakochać w Silhouette od samego czytania? A może to nie rodzaj wypoczynku dla Was? Podzielcie się proszę opinią w komentarzach :)
WRÓĆ
JAK TO JEST MIESZKAĆ NA PRYWATNEJ WYSPIE? PLUSY I MINUSY WAKACJI W RAJU
JAK TO JEST MIESZKAĆ NA PRYWATNEJ WYSPIE?
Prywatna wyspa wydaje się być czymś nieosiągalnym, zarezerwowanym wyłącznie dla gwiazd Hollywood, arabskich książąt, czy rosyjskich biznesmenów. I tak faktycznie jest, jeżeli mówimy o wyspie na wyłączność. Ale co jeśli pomyślimy o wyspie, na której znajduje się jeden resort? Nadal będzie bardzo prywatna…tylko dzielona pomiędzy większą liczbę osób. Takie podróże są zdecydowanie bardziej dostępne – praktycznie wszystkie biura turystyczne mają je w swojej ofercie i często jest to najprostszy, czasami nawet najtańszy sposób, żeby dotrzeć na taką odległą wyspę. Wiele kameralnych resortów znajduje się na Malediwach - o jednym z nich pisałam TUTAJ. Tym razem jednak pragnę Was zabrać jeszcze dalej, chociaż nadal nad Ocean Indyjski – a dokładnie na Seszele i wyspę będącą w 93% parkiem narodowym chroniącym nietuzinkową faunę i florę swoich 20 kilometrów kwadratowych.
SILHOUETTE ISLAND
Silhouette to bardzo zielona wyspa w kształcie stożka porośnięta lasem tropikalnym. Mimo, iż jest to trzecia pod względem wielkości granitowa wyspa Seszeli, znajduje się na niej tylko jeden resort: Hilton Labriz, sąsiadujący z małą osadą, w której mieszkają jego pracownicy (populacja łącznie wynosi 200 osób). Nie ma możliwości odwiedzenia tego skrawka raju, jeżeli nie wykupi się noclegu w Hiltonie, dlatego oprócz gości hotelowych i personelu, na wyspie nikt więcej nie przebywa. Sillouette jest bardzo zadbana i dba się o jej naturalne środowisko. Na wyspie rosną między innymi drzewa cynamonowe, palmy kokosowe i bananowce. Nie żyje tutaj jednak dużo gatunków zwierząt, ale raz w roku na początku maja na dziką plażę znajdującą się po drugiej stronie od resortu, przybywa mnóstwo małych żółwi wodnych, które składają w piasku jaja. Sillouette posiada kilka dzikich plaż, jednak aby się do nich dostać, trzeba przejść przez dżunglę lub wspiąć się, a następnie zejść z najwyższego szczytu wyspy o wysokości 751m (Góra Dauban), Klimat panujący na Seszelach jest wilgotny i gorący przez cały rok. Często tutaj pada, jednak temperatura nie spada, a po deszczu pojawia się intensywne słońce.
PLUSY WAKACJI NA PRYWATNEJ WYSPIE:
PRYWATNOŚĆ – nawet jeżeli resort mieści sporą liczbę gości, z reguły znajduje się na dużym terenie i oferuje każdemu własny zakątek. Często infrastruktura takich miejsc jest dobrze przemyślana, zapewniając każdemu dyskrecję, nie tylko we własnym pokoju, apartamencie czy bungalowie, ale również w restauracji czy na plaży – zasada jest jedna: im bardziej kameralnie, tym wyższa cena.
LUKSUS – to nie przypadek, że prywatna wyspa kojarzy się z luksusem i nie ma co ukrywać – faktycznie tak jest, niezależnie od tego, co nim nazywacie: czy ekskluzywne wyposażenie, drogi alkohol, bliskość natury, czy po prostu czystą plażę – możecie być pewni, że resort zadba o każdą jego stronę.
PUSTE PLAŻE – parawany, krzyczące dzieci i najgorsze: zarezerwowane ręcznikami leżaki przy basenie, chociaż przez cały dzień nikt się nie pojawił…Czy was też to doprowadza do szału? Możecie zapomnieć o takich zmartwieniach będąc na prywatnej wyspie. Tutaj goście nie spieszą się na plażę czy basen, bo albo mają swój własny, albo wiedzą, że i tak dla każdego starczy miejsca. Gdyby jednak nie było wolnego leżaka, zawsze można poprosić personel o dostawienie dodatkowego.
BRAK KOLEJEK – na prywatnej wyspie nie spotkacie się z kolejkami po jedzenie podczas posiłków w formie bufetu, bo zawsze wystarczy dla wszystkich i każdy o tym wie. Może się zdarzyć, że kucharz przygotowuje coś na bieżąco dla zamawiającej osoby i wtedy trzeba chwilę poczekać, ale jeśli poprosicie kelnera, żeby przyniósł wam danie do stołu, nie będzie z tym problemu. Jeśli traficie na kilka osób w recepcji, możecie wygodnie się usiąść i poczekać w loży, albo poprosić, aby po was zadzwonili, gdy już nikogo nie będzie.
TROSKLIWY PERSONEL – tu nie ma czegoś takiego jak problem – jeżeli ktoś z obsługi nie pomyślał o czymś przed wami, z chęcią pomoże w każdej kwestii i postara, aby czuliście nie dopieszczeni w każdym calu. Zabrudziliście piaskiem podłogę w pokoju? Macie ochotę na świeże owoce? Skończyła się wam pasta do zębów? Wszystkim zajmie się personel! Oczywiście, jeśli kulturalnie poprosimy, a później nagrodzimy odpowiednim napiwkiem.
LOKALNE JEDZENIE WYSOKIEJ JAKOŚCI – zawsze myśleliście, że prawdziwego tradycyjnego jedzenia skosztujecie tylko w zaciemnionej budzie, pod którą przesiadują tubylcy po pracy? Bądźcie pewni, że kucharze w resortach mają do dyspozycji lokalne produkty najwyższej jakości, które są przede wszystkim świeże; i dokładnie wiedzą jak przygotować odpowiedni posiłek. Oczywiście muszą się starać zadowolić wszystkich, więc nie w każdym daniu znajdzie się świeżo zmielony cynamon z drzewa rosnącego na wyspie; ale koneserzy egzotycznych smaków nie będą się czuli zawiedzeni. Nie możecie znaleźć awokado czy ciemnego winogrona w bufecie? Poproście obsługę, a na pewno staną na głowie, żeby wam je dostarczyć.
MINUSY WAKACJI NA PRYWATNEJ WYSPIE:
MAŁO ATRAKCJI – piękna, egzotyczna wyspa to atrakcja sama w sobie, ale nie każdy lubi się lenić na wakacjach i raczej poszukuje większych wrażeń. Pod tym względem niestety wyspy nie mają zbyt wiele do zaoferowania oprócz sportów wodnych, zabiegów SPA czy wieczorów tematycznych; głównym minusem jest jednak sama wielkość wyspy, ponieważ jeżeli znajduje się na niej tylko jeden resort nie będzie ona za duża, a więc na pewno można zapomnieć o tradycyjnym zwiedzaniu.
DUŻE KOSZTY DODATKOWYCH ATRAKCJI – porządny resort oferuje swoim gościom wiele atrakcji, np. nurkowanie, wycieczki na pobliskie wyspy, lekcje windsurfingu, czy warsztaty kulinarne. Niestety ich ceny są bardzo wysokie i nigdy nie opłaca się zdobywać nowych umiejętności na takich wakacjach, chyba że mamy nieograniczony budżet.
DUŻE NAPIWKI – codziennie sprzątanie wymaga codziennych napiwków, a nie wypada zostawiać monet, dlatego gdy skumuluje się wszystkie dni pobytu, to wychodzi całkiem spora suma. Nie jest to obowiązkowe, ale na pewno zostanie odnotowane przez personel, a dalej przez management obiektu. Czasami może się to odbić na obsłudze – jeśli się starała, a nie dostała napiwku, to w oczach kierownika oznacza, że źle wykonuje swoją pracę.
DŁUGA PODRÓŻ – prywatne wyspy z reguły znajdują się daleko, gdzieś na oceanie i aby się do nich dostać, trzeba odbyć dwa loty, przepłynąć promem, małą łodzią, a potem przejechać kawałek drogi autobusem albo taksówką.
TRUDNO O PAMIĄTKI – w resortach czasami znajduje się jeden mały butik, ale ceny w nim odstraszają, a poza tym zwykle sprzedaje się tam rzeczy, których turyści zapominają ze sobą zabrać na wakacje, czyli kapelusze, okulary, kremy do opalania, itp. Czasami można tam znaleźć jakieś pamiątki, ale z pewnością nie będą to lokalne przyprawy czy ręcznie robiona biżuteria.
A jak jest z Wami: jeździcie na takie wakacje, marzycie o nich, czy raczej to kompletnie nie w Waszym stylu? Podzielcie się spostrzeżeniami w komentarzach :)
WRÓĆ
#Seszele 5★ Boutique De Luxe z All Incluisve www.TOPWakacje.pl ---> http://goo.gl/rsYiu5 . Oj tak...