Łapię urlopik od 13.05-28.05.
Just heads up.
Jak najbardziej korzystaj z urlopu! Odpoczywaj, ładuj baterie i wracaj do nas ze świeżą energią ♡
— V.
seen from Malaysia

seen from Maldives

seen from United States
seen from Germany
seen from United States
seen from Yemen
seen from China
seen from China
seen from United States

seen from Indonesia

seen from United States
seen from Canada
seen from Sweden
seen from United States
seen from United States

seen from Indonesia

seen from Malaysia

seen from Indonesia

seen from Australia
seen from United States
Łapię urlopik od 13.05-28.05.
Just heads up.
Jak najbardziej korzystaj z urlopu! Odpoczywaj, ładuj baterie i wracaj do nas ze świeżą energią ♡
— V.
Jazu "Urlopowy"
Żeby Was chuj nie strzelił. Pewnie nie obchodzi Was co u mnie? No to Wam opowiem. Posłuchajcie:
Zeszły tydzień przeczołgał mnie po ziemi. Ziemi, kamieniach i błocie. Szkoła życia i hartowania dupy, i tak już mocno przez owo życie przecwelonej.
//
Kiero jebała wszystkich jak tylko się dało, i za co się dało. Była jak komar, który nie daje spać. Jedyny Kuc wyszedł obronną ręką, bo jest na urlopie i to wszystko go omijało. - Babsko tak bardzo dało się nam we znaki, że np. Stara Baba przestała odpowiadać na SMSy i odbierać telefonu. Potem powiedziała wprost, że odbiera to jako atak i nie będzie się ustosunkowywać do tych bezpodstawnych przypierdalań. - Po Manekinie też widać było, że ma już dość. Spierdalała po kątach, byleby tylko zejść Kiero z oczu. - O sobie nie mówię. Mam myśli samobójcze.
//
We wtorek żeby mnie bardziej dojebać, pociąłem sobie lewą rękę. W dostawie był pęknięty słoik dżemu. Co ciekawe nie poleciała żadna kurwa, żaden chuj, ani przekleństwa na sytuację. Zmarnowany poszedłem ze Starą Babą się łatać. Pracownicza apteczka chuja jest warta. Na szczęście byłem przygotowany. Polecam opatrunek w sprayu. Po dwóch dniach mogłem zdjąć plastry i przestałem straszyć klientów.
//
Zjebało się, bo czemu by nie. I to na najbardziej wrażliwych polach. Najebałem w kasie, chociaż zaraz się znalazła. No i jakby to... Hurtownia fajek najebała w gilzach. Ukr kierowca stwierdził, że jest dobrze. Na moją korzyść przemawia, że powiedziałem mu przy dostawie, że jest najebane i wróci do mnie, i że odłożyłem nadstan. To jest długa historia i nie chce mi się opowiadać. W każdym razie wrócił i chciał gilzy. Mówię, że 3 mogę mu oddać, ale nie 6. Bo zamawiałem 3, dali 3 dwupaki, a sześć paczek zamawiał inny sklep. Po prostu pomieszali ich i nasz towar. No ale nie oddam 6, bo gdzie wtedy moje 3?
//
Od przedmajówki ogarniam dzień w dzień to samo. Magazyn, magazyn i magazyn. Dokładam towar do lodówek i na regały, bo jebane ukry wrzucają wszystko na magazyn jak leci i w dupie. Ale dla Kiero to mało. Bo nie zrobiłem tego, tego i tego. Chuj tłumacz się.
//
Wyjebany już do cna. Nie mający siły odebrać sobie tego gównianego życia, dostałem jeszcze murzyński wycisk. Przedostatni dzień przed urlopem. Masakra! - W towarze najebane fest. 2 kartony masła. Problem z oddaniem, z reklamacją, setki telefonów. - Zaraz potem ukr i gilzy kurwa! - Obrażony przedstawiciel, bo nie mam czasu na zamówienie i pogaduszki. - Wściekła seniorka, bo jaśnie pani czeka. Chuj, że się pierdoli. Ona czeka! - Coś tam jeszcze było, ale widocznie mój zmęczony umysł to wyparł.
//
Dziś siedzę bez życia i poczucia wszelkiego sensu. Pogoda była cudna, ale nie miałem chęci wyjść. Jedynie pojechałem po kasę, bo chuj jak dawał Kiero to nie mógł dla mnie zostawić, a jak wczoraj byłem to nie pojawił się jebany. - Chciałem pograć, ale nie mam w co. - Szukałem filmu, ale dialogi tak mnie irytują, że mam ochotę zakurwić w ekran. Kto to pisze?! W ogóle związku z fabułą! "Pieprzenie", "wąchanie majtek", "kto kogo"... Gdyby to był pornol to ok, ale w kryminale? Horrorze? Wszędzie to samo. - Z tej bezradności wysprzątałem szafę. Ja pierdolę! Znalazłem 8 upchanych flaszek. Żadnej nie kojarzę. Chemii samochodowej od chuja. Tryliard kartonów i innych gadżetów. Wyjebałem 4 worki śmieci.
//
Jutro czeka mnie fryzjer. Może dokupię sobie kurwixów jak będzie coś sensownego. W ogóle wydałem kasy od chuja. Jeszcze wyszedł z pizdy Chrzest drugiej latorośli i znowu dodatkowy wydatek. Do tego zamiast odpocząć po całym tygodniu, to będę brał udział w tym cyrku. Chaos, krzyki, chujowa restauracja i następnego dnia na rano do kołchozu. - Kupiłem jeszcze środek do czyszczenia katalizatora, bo mnie już wkurwia, książkę do frajera dla pani Matki i chuj wie co jeszcze. 600zł w dzień po wypłacie, a nawet nie zalałem Passata.
//
Mam z panem Ojcem robić Dacię, nie wiem tylko kiedy. Wszystko stoi na głowie i tylko czekam aż to pierdolnie.
//
Dziękuję za uwagę.
Rozglądam się za ofertami wakacji dla singli. Nie mam pomysłu, za to wiem, że pokój jednoosobowy będzie dla mnie idealny. Nie zależy mi na zorganizowanym wyjeździe, mam pomysł na siebie, ale chciałabym możliwie najtaniej fajny pokój jednoosobowy. Z akceptacją zwierząt, bo planuję zabrać ze sobą moja pumę xD z tego powodu szukam czegoś raczej w Polsce.
Nie mam pomysłu na region. Chciałabym jezioro lub morze w sąsiedztwie. Może jakiś domek w lesie. Z dala od ludzi, tłumów, hałasu. Chcę odpocząć. Znaczy będę chciała, bo póki co mam naładowane baterie życia.
Janurz pomusz ;P
Wszechświat wie jak poprawić mi humor :)
Hasło na dziś: Krótki urlop w miejskiej dżungli.
(01.08.2024)
16.06.2023.
Wolny dzień. Zawsze, gdy brak mi konkretnego zajęcia popadam w dziwny nastrój, na poły oniryczny. Wspominam rzeczy o których już dawno powinienem zapomnieć.
Jednocześnie czuję, że z każdym rokiem jestem coraz bardziej pogodzony z losem.
Płyniemy do wioski Nubijskiej Cały odcinek możesz zobaczyć na YouTube na kanale Z Łukaszem Przez Świat. Spodobał Ci się odcinek i chcesz postawić mi kawę? nie ma sprawy zapraszam do linku w Bio ( buycoffee.to ) Nie musisz się rejestrować ani zakładać konta