6 powodów dla których powinnaś chodzić na siłownie, a nie kierować się stereotypami.
Co roku koło kwietnia- maja kobiety budzą się jakby ze snu zimowego i przypominają sobie, że już za parę miesięcy wrócą wakacje, temperatury powyżej 20 stopni, krótkie spodenki, plaża i nasze ulubione BIKINI. Obserwujemy wysyp kobiet na zajęciach fitness, w popłochu biegających po parkach i jeżdżących na rowerach, usilnie próbujących zrzucić cokolwiek zanim przyjdzie lato. Smutny jest ten fakt, że ciężko spotkać kobietę trenującą zimą, a szczególnie na siłowni. Wokół tego miejsca wytworzyła się jakaś dziwna aura tajemniczości i trwogi przed mięśniami. Chciałabym dziś przybliżyć trochę ten temat i przedstawić wam..
6 powodów dla których powinnaś chodzić na siłownie, a nie kierować się stereotypami.
... i nie będzie to o jeżdżeniu na rowerku i gadaniu przez telefon" .
"1. Zbudujesz mięśnie - tak, to pozytywny argument. To co widzimy na zawodach w podnoszeniu ciężarów i konkursach kulturystycznych to nie są zwykłe kobiety. Ich trening jest specjalnie ułożony pod budowanie takiej masy mięśniowej i wspierany różnego rodzaju specyfikami, wiec nie ma co sugerować się ich wyglądem. Chodząc na siłownie, normalna kobieta nie jest w stanie osiągnąć takiego rezultatu, chociażby z powodu niskiego poziomu testosteronu w organizmie.
Budowanie mięśni ma tą zaletę, że nie tylko ujędrnia ciało, ale również pomaga w walce z tkanką tłuszczową. Dzieje się to dlatego, że potrzebują one dużo energii do funkcjonowania, dlatego wielu trenerów zaleca kobietom, które chcą pozbyć się "oponki" właśnie trening siłowy.
2. Popodnosisz ciężary - to naprawdę mega fajna i wciągająca zabawa. Jeśli już opanujesz technikę i będziesz pewna ze nie robisz sobie krzywdy, trening siłowy stanie się przyjemnością. Oczywiście bolą mięśnie, pot leje się po plecach i najchętniej by się puściło, ale obserwowanie progresu i podnoszenie coraz większej ilości kilogramów daje niesamowitą satysfakcję. Czujesz się nie tylko silniejsza fizycznie, ale psychicznie również kiedy wiesz, że po raz kolejny się nie poddałaś i zrobiłaś trening tak jak sobie założyłaś.
3. Poczujesz się jak w domu - w siłowni można spędzać naprawdę dużo czasu i wcale nie czuć się tam źle czy skrepowanie, a raczej jak w domu. Ważne by wybrać odpowiednia dla siebie, przejechać się po paru miejscach i zobaczyć, które najbardziej nam odpowiada. Ja mogę wam polecić CityZen w Poznaniu przy Drodze Dębińskiej. Mają świetną kadrę i są po prostu spoko (Artur z recepcji pierwszego dnia mnie oprowadził po klubie i pokazał od czego zacząć, mimo że nie należy to do jego obowiązków). Jednym odpowiadają małe kluby, innym te większe, warto jednak wziąć pod uwagę że w większych często są organizowane również zajęcia fitness, co jest miła odmiana od czasu do czasu. Poza tym do tych większych częściej przychodzą kobiety i kadra też wie jak na nie reagować. Dobrym pomysłem na początek jest wzięcie lekcji z trenerem personalnym, by to on pokazał ci co gdzie się znajduje, na czym jak ćwiczyć i od czego powinnaś zacząć. Przy nim na pewno nie będziesz się czuła zagubiona.
4. Spotkasz fajnych ludzi - wiem, że mężczyźni często gapią się na kobiety z ciężarkami lub sztangą jakby były z kosmosu, albo co najmniej mówiły po mandaryńsku. Oni tez muszą przywyknąć i zaakceptować fakt, że wyszłyśmy z kuchni. Nie powinno to jednak cię zniechęcać i powodować zakłopotania. I nie licz, że to się w końcu skończy, bo potem będą się gapić na twój fajny, wymodelowany tyłek. Tak naprawdę to naprawdę mili ludzie, zawsze poproszeni udzielą ci pomocy, wytłumaczą, pokażą co robisz źle. Tylko raz się spotkałam z niesympatycznym bywalcem siłowni, a ćwiczę przeszło półtora roku. A spojrzenia staraj się ignorować lub po prostu uznaj za komplement.
5. Zarazisz się - to jak choroba, szczególnie jeśli masz z kim chodzić. Super jest jeśli masz koleżanki, które trenują lub tez by chciały. To świetny sposób na wykorzystanie czasu, który normalnie spędziłabyś siedząc i popijając kawę. Poza tym nic nie zacieśnia więzów jak wspólne wylewanie potu i asekuracja przy rozpiętkach. Jest to udowodnione psychologicznie !
6. Poczujesz się lepiej - jest wyjątkowo przyjemnie kiedy ciężka praca przynosi efekty. A praca przy podnoszeniu ciężarów jest naprawdę ciężka. To taka codzienna walka ze sobą, potem jest satysfakcja, a z czasem pewność siebie i wiara we własne możliwości. Bo skoro ty, mała, słaba kobietka, potrafisz unieść tyle żelastwa, to co jest dla ciebie niemożliwe?
Więc nie ma co czekać na kwiecień i zajrzeć do siłowni niedaleko. A nóż tez się w tym zakochacie?
Dajcie znać jak wam się podoba nowy layout bloga i możliwość komentowania.