Posty na blogu jako narzędzie marketingowe dla startupów
Blogi to przydatne narzędzie marketingowe dla startupów i małych firm. Tworzą przestrzeń, w której przedstawiciele firmy mogą wyrażać swoje przemyślenia, opinie i doświadczenia. Są również sposobem, aby ludzie mogli być na bieżąco z najnowszymi informacjami o tym, co dzieje się w firmie. .
Prawdziwe przykłady dobrych postów na blogu to:
- Post na Facebooku Marka Zuckerberga o budowaniu integracyjnej społeczności
- CEO Toms Shoes, Blake Mycoskie, opowiada o swoim dzieciństwie w Argentynie i o tym, jak zainteresował się pomaganiem mniej szczęśliwym
- Tory Burch opowiada o swojej drodze do sukcesu jako kobiety w świecie mody
Temat pomysłów na biznes (tzw. startupów) nie schodzi od lat ze stron różnej maści mediów. Pomimo, że mamy już w Europie przykłady kreatywnych jednorożców, to w dalszym ciągu mało zwraca się uwagę na startupy przez pryzmat przemysłów kreatywnych; coś więcej aniżeli kolejne informacje, jak rozwija się Spotify czy platforma STEAM. A przecież także im są potrzebne programy, przedsięwzięcia, aby mogły się rozwijać.
Na szczęście ulega to poprawie. Pojawia się światełko w tunelu w postaci inicjatywy, którą od lat rozwija organizacja Startup Academy. Jest nią projekt Startup Art, którego celem jest wzmocnienie przedsiębiorczości wśród absolwentów szkół artystycznych.
Już za niecały tydzień konferencją w Warszawie (26.03), rozpocznie się kolejna edycja tego przedsięwzięcia. O kulisach powstania Startup Art oraz o blaskach i ceniach wspierania startupów kreatywnych rozmawiałem z Karoliną Piotrowską - project managerem w Startup Academy.
W tym roku mija 6 lat, od kiedy działa Startup Art. Opowiedź proszę, jak to się wszystko zaczęło.
Karolina Piotrowska: Inicjatorem było Biuro Kultury m. st. Warszawy, które wyszło z pomysłem takiego programu po przeprowadzonych badaniach. Wynikało z nich, że młodzi absolwenci uczelni artystycznych mają problem z odnalezieniem się na rynku pracy, a szczególnie z rozpoczęciem zarabiania na swoim talencie. Brakuje im kompetencji biznesowych, co utrudnia im wystartowanie z własną działalnością.
A co przekonało warszawskich urzędników do tego, aby do tego projektu zaangażować właśnie Was?
KP: Przede wszystkim przekonało doświadczenie organizacji Startup Academy w pracy z kreatywnymi. Od kilku lat realizujemy projekty dla tej grupy docelowej, nie tylko w Warszawie. Współpracowaliśmy również z Urzędem Miasta Lublin organizując dwie edycje programu Creative Lab. dla studentów kierunków kreatywnych. Włączamy się również czynnie w działania Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie, który realizuje konkurs Young Design.
Kierujecie ten projekt głównie do studentów oraz absolwentów warszawskich uczelni artystycznych. Jak w takim razie udaje się Waszym startupom zbudować interdyscyplinarne zespoły?
KP: Oprócz studentów i młodych absolwentów szkół artystycznych, zapraszamy do projektu również studentów i absolwentów z innych uczelni (Politechnika Warszawska, Szkoła Główna Handlowa, Uniwersytet Warszawski). W czasie Startup Shakera (który jest intensywnymi, weekendowymi warsztatami, w ramach których uczestnicy tworzą swoje startupy) do pomysłodawców przyłączają się osoby zainteresowane wspólnym budowaniem zespołu. My, jako organizatorzy, sugerujemy początkowe składy zespołów, w których pomysłodawcą są przedstawiciele "świata artystów".
Patrząc z perspektywy lat, który dla etap budowania startupu jest najcięższy dla uczestników Startup Art?
KP: Z naszego doświadczenia, z poprzednich edycji programu Startup Art, wynika, że dla uczestników dużą trudnością jest testowanie ich pomysłów oraz stworzenie rentownego modelu biznesowego. Proponujemy im wykorzystanie w praktyce metody Lean Startup, ale trudno jest im przełamać się i wyjść do swoich przyszłych klientów, aby zapytać o ich potrzeby. Ciężka okazuje się również zmiana myślenia o swoim przedsięwzięciu, ponieważ przypominamy im, że biznes musi zarabiać. Idea i misja jest ważna, ale ich realizacja nie pozwoli na zapłacenie podstawowych rachunków czy kosztów wynagrodzeń.
Czy wśród uczestników można zauważyć rosnący procent studentów/ absolwentów - obcokrajoców ze stołecznych szkół artystycznych?
KP: Nie, ponieważ wszystkie części programu odbywają się w języku polskim.
Boostrapping czy tradycyjne pozyskiwanie inwestycji dominuje jako model finansowania wśród dotychczasowych startupów programu Startup Art?
KP: Najczęściej jest to bootstrapping, ponieważ są to projekty na bardzo początkowym etapie, które mają okazję w czasie programu się rozwinąć z fazy pomysłu.
Od niedawna wybieracie jeden startup, który ma szansę zaistnieć w Europie. Jak wygląda ich dalsza historia?
KP: W dwóch ostatnich edycjach nagrodą główną w programie był wyjazd na wybraną przez zwycięzców konferencję branżową w Europie. Zespoły wybierały South Summit w Madrycie, gdzie spotykają się startupy z całej Europy. Uczestnicy mieli okazję się zainspirować i zobaczyć jak funkcjonują startupy, które działają już na rynku.
Czy oprócz inspiracji, w którymś przypadku można powiedzieć, iż to przełożyło się jakoś na rozwój biznesowy startupu?
KP: Tak, ponieważ pomysłodawcy mają okazję zobaczyć, jak robią biznes inni, co następnie przekłada się na wdrażanie u nich nowych rozwiązań, o których nawet wcześniej nie wiedzieli. Dodatkowym atutem uczestnictwa w konferencji są kontakty, które startupy ze Startup Art zdobywają. Z poznanymi w czasie wydarzenia osobami do dziś utrzymują kontakt.
Czy "artystyczne" startupy wybierają częściej działalność lokalną (w Polsce) czy bardziej zagraniczną - globalną?
KP: Najczęściej jest to działalność niszowa, która ogranicza się terytorialnie do Polski lub nawet tylko do Warszawy.
Macie porównania do podobnych programów działających w innych krajach?
KP: Istnieją również inne programy. W Warszawie bardzo dużo działań dla przedstawicieli sektora kreatywnego organizuje Centrum Kreatywności Targowa, gdzie odbędzie się druga część programu Startup Art, czyli Startup Shaker, który odbędzie się w dniach 5-7 kwietnia i na który serdecznie zapraszamy.
Co dalej planujecie z rozwojem Startup Art? Jak widzicie dalszy rozwój tego programu?
KP: Program Startup Art rozwijał się z biegiem lat. Pierwsza edycja to były tylko warsztaty biznesowe dla małej grupy studentów, które cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Z tego względu Biuro Kultury m. st. Warszawy zadecydowało o rozwoju projektu i poszerzeniu programu o dodatkowe elementy. Od 3 lat Startup Art składa się z 4 podstawowych części, czyli konferencji, Startup Shakera, warsztatów i Demo Day. Dodatkowo każdy zespół, który przejdzie do etapu warsztatów, ma możliwość skorzystania z indywidualnych konsultacji z ekspertami Startup Academy. Można powiedzieć, że doszliśmy do momentu, kiedy forma realizacji programu jest naprawdę dostosowana do odbiorców w wysokim stopniu.
Dlaczego Google i Apple na potęgę przejmują startupy Sztucznej Inteligencji?
Według danych zebranych przez firmę CB Insights, tylko przez pierwsze trzy pierwsze miesiące 2017 roku, giganci technologiczni przejęli w sumie 34 startupy sztucznej inteligencji. To ponad dwa razy więcej niż w takim samym okresie zeszłego roku. Ktoś tu ewidentnie chce zyskać przewagę nad konkurencją. (...)
Startup musí růst a vydělávat. Investice jsou jen podpora k jeho nastartování/nabuzení.
Čím více se pohybuji v byznys sféře, tím více si všímám různých nešvarů. U mladých firem a startupů si to v poslední době vnímám neuvěřitelně moc. Osobně si myslím, že základem každého startupu (jakožto nové firmy) by mělo být především rychle růst a vydělávat, co nejvíce peněz.
A ono to tak je. Mladá firma na rozjezd nepotřebuje víceméně žádné velké investice. Základ si pokryje sama. A další rozšiřování lze zaplatit z růstu. Tímhle článkem bych chtěl tak trochu navázat na různé aktuality této doby. Koneckonců startup přeci není sprosté slovo. Ale nad frází: investice do startupů už bych váhal.
Já vážně nic proti investorům ani různým VC fondům nebo akcelerátorům nemám. Jen asi úplně nerozumím logice dnešních mladých zakladatelů firem, startupů.
Když to tak sleduji tak téměř každý zakladatel dneska dostane slušnou investici. Jeho startup nikam nesměřuje, nic nevydělává. A to včetně všech lidí, kteří s ním dělají. Místo toho jezdí po konferencích, konzultují jejich nápad a obchodní strategii, potkávají zajímavé osobnosti, fotí se na Facebook a Instangram. Jen jejich startup stagnuje. Často si ani sám na sebe nevydělá.
Tenhle přístup mě neskutečně děsí a odrazuje. Naprosto. Fujky.
Docela by mě zajímalo, co si o tom myslíte Vy? Jak to berete?
Nową inwestycją firmy Carrefour Polska jest uruchomiony w marcu inkubator dla startupów C4 Retail Lab. Jesteśmy partnerem całego przedsięwzięcia a nasz akcelerator I Madiff będzie wspierać najlepsze polskie startupy!
Innowacyjnym firmom zostanie udostępnione nowoczesne biuro w Warszawie, a także możliwość testowania nowych pomysłów w supermarkecie Carrefour. Firma dąży do wdrożenia aplikacji i rozwiązań cyfrowych w zakresie optymalizacji procesów biznesowych i interakcji z klientami.
Więcej informacji na stronie naszego akceleratora I Madiff: http://madiffpl.com/pl/i-madiff/
Już dziś możesz zacząć pracę nad swoim innowacyjnym pomysłem w nowoczesnym C4 Retail Lab. Jesteśmy tu, aby doradzić, finansować i wprowadzić Twój produkt na rynek międzynarodowy (USA, Azja i Europa).
Utwórz z nami swój innowacyjny startup! Zgłoś swój pomysł na [email protected]!