Nie daję rady, w moim życiu dzieje się tyle dobrego, a mnie znowu dopadają problemy z jedzeniem. Znowu niekontrolowanie schudłam do niedowagi, boję się co będzie dalej. Teoretycznie, to jestem pod opieką specjalistów, ale mam wrażenie, że to już mało daje, a moje problemy są odstawiane na bok. Nie umiem żyć normalnie, ciągle mam wyrzuty sumienia po jedzeniu. Zaczynam od nowa czuć potężną nienawiść do jedzenia, bo często boli mnie brzuch. Jednocześnie widzę, że mój organizm daje mi pierwsze sygnały, ale ja je ignoruję i idę dalej. Z jednej strony chcę spełniać marzenia, z drugiej czuję się samotnie z moimi problemami i boję się, że zaburzenia odżywiania mnie wykończą.







