"Tylko rutyna znowu pozwala mi w lustrze nie widzieć tych szalonych oczu"
KęKę - Rutyna
seen from United States

seen from United States
seen from Australia
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Brazil
seen from United States
seen from Australia
seen from United States
seen from Germany
seen from Brazil

seen from United States

seen from Germany
seen from China
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States
seen from United States
"Tylko rutyna znowu pozwala mi w lustrze nie widzieć tych szalonych oczu"
KęKę - Rutyna
"Miałem wszystko na dłoni - nie widziałem nic
Miałem wszystko na dłoni - nie umiałem żyć
Miałem blisko, na dłoni - gdzieś chciałem iść"
Andrzej Grabowski
Czasami jest tak że każdy czegoś oczekuje nie ma osoby która nie miała by żadnych oczekiwań
Oczekujemy całej masy rzeczy od siebie jeżeli mamy zbyt duże oczekiwania od samych siebie możemy się zniszczyć
Jednak najbardziej mogą nas zniszczyć oczekiwania innych osób bo nie ma nic gorszego niż osoby toksyczne które oczekują od nas stania się takimi samymi jak oni, nie mamy prawa mieć własnego zdania, nie mamy mieć prawa do samodzielnego podejmowania decyzji, mamy myśleć że nie ma nic za darmo.
Małżeństwo to także jedno wielkie oczekiwanie, oczekujemy miłości, oczekujemy oddania, zrozumienia , szacunku. Problemy zaczynają się wtedy gdy mąż lub żona od dziecka mają wpajane ze wszystkiego się im należy, że pieniądze żądza światem, że każdy chce jego lub ją wykorzystać. Wówczas poślubiając taką osobę licząc na szczęście w związku trawiasz głową na ścianę niby jest ładnie, pięknie i uroczo ale z czasem wydaje się że staliśmy się czując własnością przestaje się liczyć to czego potrzebujemy, to co czujemy są awantury, walka o swoje i wtedy trafiamy na kolejną ścianę jesteśmy tlamszeni za to , że mamy w sobie siłę żeby walczyć bo przecież kogoś kochamy to chcemy żeby było dobrze... Ale wtedy oczekujemy... Oczekujemy czego?? Z kim walczymy? Z żoną lub z mężem? Nie walczymy z jego lub jej matką bo to ona wychowywała i to ona wpajała wartości takie które uważała za ważne- egoizm, potrzebę posiadania pieniędzy za wszelką cenę , własne potrzeby nad potrzebami drugiej osoby, i to że nikt nie jest wystarczająco dobry.
I w tym momencie trafiamy na mur nie do przebicia bo myśląc że walczymy z mężem lub żoną okazuję się że z jednej osoby mamy dwie przeciwko sobie ! Jak to rozwiązać? Jeszcze nie wiem... Ale wiem że moje dzieci będą umiały bezinteresownie pomóc drugiej osobie nie oczekując zapłaty, że za pieniądze nie da się kupić szczęścia lecz można wygodnie żyć, że trzeba być lojalnym wobec przyjaciół, że ludzie są dobrze i warto pomagać lecz nie dać się wykorzystywać, że trzeba doceniać innych i ich osiągnięcia a nie zazdrościć i trzeba kochać, szanować żonę lub męża bo wszyscy jesteśmy równi i każdy z nas zasługuje na uwagę na zwyczajne,,co tak u Ciebie?,, , ,, Czy potrzebujesz pomocy?? Lub pogadać?,, , Albo pochwałę ,, dobrze sobie radzisz??,, , ,, Super że ci się udało,, , ,,jestem z Ciebie dumy/dumna ! ,,
Idę sobie spokojnie ulicą, muzyka brzęczy mi w słuchawkach. Patrzę na podstawę jakiegoś słupa, a tam... Zrządzenie losu, że To Tu.
"Do celu w swoim tempie idę człap, człap człap
Powoli, konsekwentnie, tak buduję swój swiat"
KęKę
"Jestem mężczyzną, kręcą mnie tylko wojna, sport i cycki"
Kękę