29.06.19
Wróciła do Polski, spotkaliśmy się - raz, drugi, trzeci i kolejny.. Spędzaliśmy dużo czasu ze sobą. Na kolejnym spotkaniu powiedziała mi że chce jechać do znajomych ze mną po to żeby sobie zacpać, hmm.. Nie chciałem tego widzieć, powiedziałem że muszę coś załatwić, odprowadziłem ją na przystanek tramwajowy, przytuliła mnie i pojechała. Poszedłem po kawę i czekałem na nią. Około 21:30 wróciła pijana i naćpana.. Usiedliśmy nad Odrą i rozmawialiśmy. Powiedziałem jej że mi na niej zależy i nie chce żeby to robiła. Zapytała co ma mi na to odpowiedzieć.. ( to było dziwne bo wcześniej sama ze mną zaczęła kręcić zanim wróciła do Polski ). Wstałem i podszedłem do barierki opierając się o nią. K. Wstała i mnie przytuliła.. Odwróciłem się do niej przodem a ona zaczęła mi robić o to jazdę. Wróciłem do domu bez słowa.












