Najbardziej niszczy ktoś, komu pozwoliłaś podejść najbliżej.

seen from China

seen from Russia
seen from Indonesia

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Malaysia
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from China
seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from France
seen from Türkiye
seen from United Kingdom
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from China

seen from France

seen from United States
Najbardziej niszczy ktoś, komu pozwoliłaś podejść najbliżej.
Została w nim na zawsze jako ta niedokończona. Jako ta, z którą zrobił wszystko, choć nigdy nie miał jej w rękach. Jako ta, z którą przegadał setki wciągających godzin, choć nie spędzili razem nawet połowy z nich. Jako ta, którą prawie wpakował w auto i zawiózł daleko, by już nigdy nie zabrali im marzeń. Nie zdawała sobie nawet sprawy z tego, ile czasu antenowego zdołał jej poświęcić i ile wspomnień ich łączyło, choć nigdy nie odważył się, by powiedzieć jej, że chciałby takie mieć. W swojej głowie dużo do niej mówił, a ona zawsze rozumiała bardziej niż inne. W swojej głowie milczał z nią bez żadnego skrępowania, choć w rzeczywistości przecież cisza była dla niego stresująca. Lubił wyobrażać sobie, że wpatruje się w niego z delikatnym uśmiechem w półmroku jego salonu. Był wieczór, leżał z nią pod ciepłym kocem i choć często czuł, że wszystko go przerasta, z nią wyłączał się wtedy bez najmniejszego problemu. Wiedziała, co drążyć, a co nie. Wiedziała, gdy potrzebował usłyszeć, że podjął dobre decyzje i tak samo wiedziała, kiedy miała milczeć. Gdy był wyjątkowo przytłoczony, bez najmniejszego wysiłku odciągała jego uwagę. Odpoczywał z nią godzinami, słuchając ulubionych płyt. Gdy się wtulała, zawsze spowalniał w głowie fragment dotykania jej skóry, bo żadna nie była tak miękka jak jej. Lubił wyobrażać sobie, jak z nim zasypia. Lubił widzieć ją skuloną w jego ramionach i słyszeć, że dawno nie czuła się tak bezpiecznie. Lubił w nieskończoność odtwarzać te momenty, w których mówiła, że czekała. Czekała na niego, na nich i tą niepowtarzalną energię. Śmiała się w głos, a wtedy mówił jej, że ją uwielbia. W pewnym momencie nie wiedział już, który miesiąc z rzędu się tak zapętla. Choć zdawał sobie sprawę z tego, że to tylko wizje i że ten świat nie istnieje poza jego głową, wracał tam do niej uparcie, jak do domu, którego nigdy nie zdołał zbudować. Wiele razy zastanawiał się, co by jej powiedział, gdyby kiedyś naprawdę przyszła. Gdyby zrobiła dla niego miejsce i powiedziała "chodź". Czy naprawdę byłby w stanie zrobić w sobie przestrzeń na kogoś takiego jak ona? Czy naprawdę dałby radę dać jej wszystko, na co zasługiwała? Czy naprawdę byłby w stanie być dla niej mężczyzną, który nie boi się być człowiekiem? Widział ją, jak się uśmiecha, widział siebie, który nie jest tchórzem i widział ich i to, że w końcu im się udaje. Naprawdę to widział. Kilka razy prawie już do niej szedł. Kilka razy zbierał się w sobie, brał głęboki wdech i mówił "chcę, żebyś wiedziała". Kilka razy stał obok niej i rozsadzała go wściekłość, że całe życie milczy. Kilka razy stał obok niej i rozsadzała go wściekłość, że nie ma siły znaleźć w sobie odwagi. Wieczorem położył się i wyobrażał sobie, że przychodzi do niej i mówi, że nie daje rady. Miał silne przeczucie, że nie byłaby zdziwiona. Miał przeczucie, że bez wahania usiadłaby z nim i rozłożyła to wszystko na czynniki pierwsze, mówiąc rzeczy, których dawno nikt mu nie powiedział. Miał przeczucie, że byłaby dla niego przyjacielem. Miał przeczucie, że on byłby dla niej. Niczego jednak nie powiedział. Zasnął.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl
"Wrażliwość może być ciężarem dla tych, którzy ją noszą, ale wrażliwa osoba jest zawsze darem dla tych, którzy ją spotykają".
- nieznany autor
Nie usłyszałam nigdy 5 powodów dla których ktoś mnie kocha albo lubi, ale za to usłyszałam, jak bardzo chujowa i beznadziejna jestem.
~ death347
Żadna miłość nie równa się miłości do Ciebie.
Każda inna miłość jest o nią zazdrosna.
Takiej miłości jak moja do Ciebie,
świat szuka od wieków.
Muszę się Pani przyznać - nie jestem szczególnie interesującym i mądrym człowiekiem. W szkole towarzyszyły mi jedynie zaległości. Śmierć mi bliższa aniżeli życie. Dni spędzam raczej samotnie, przy kawie i dobrej książce. Nocami zaś rozmyślam. Pije tanie wina i z tańcem sobie nie radzę. Serce za to mam wielkie i nie waham się go używać.
llunatyk