To nic , że boli serce. To nic , że łzy zawsze być sobą i jak dziecko niewinne - zaufać.
Eligiusz Dymowski
seen from China

seen from Germany
seen from Czechia
seen from Maldives
seen from Türkiye

seen from Germany

seen from Greece

seen from Japan

seen from United States
seen from Jordan
seen from United States
seen from Ukraine
seen from Italy

seen from Bulgaria
seen from Spain
seen from Netherlands
seen from United States
seen from Denmark
seen from Yemen

seen from Czechia
To nic , że boli serce. To nic , że łzy zawsze być sobą i jak dziecko niewinne - zaufać.
Eligiusz Dymowski
rap.
uwielbiam kiedy w teatralnym spojrzeniu ciszą konstruuję to co widzę zamykam oczy gdy chcę coś słyszeć
taniec laserów na ścianach echo głosów pamięci zaćma w polu widzenia zimna jak lód, budzisz mnie ze snu
zostaw namiętność obróć w brak zdepcz jedność pętla/rap.
w dół
upadam bo nie nauczyłem się oszukiwać grawitacji jak siebie samego i spod kontroli własna ma fizyczność wypuszczona daje dźwięk uderzenia skroni w próg
mam dosyć tej poezji co ckliwie rozpościera się pomiędzy rzęsami a deszczem tobą i mną
mam dosyć
do Ani
wyciągasz całośc serca spod żeber jak śmierć istnieniu na pogrzebie
i wierzysz w to, że Jezus jest obok patrzy w oczy twe zamknięte szeroko
błękit
nadarzające sie okazje na filigranowym mniemaniu nadzieją zmysłów opłynięte
zamykają szlaki niezdobyte nieskalane żadnym najmniejszym nawet cudzołożnictwem świata
i tak w takcie nut a l'ombre odnajdziesz mój dotyk utęskniony
m.
milcząc nad białą rzeką w domysle następstw nie dotykaj mnie wierszem ni pojedynczym słowem
odpuszczone winy masz a drzew pachnące kwiatostany konspiracyjnie wołają bądź moja - wtórują mi m o j a
nie ogarniam
nie ogarniam i nie czuję nie pamiętam, wiesz zapomniałem, wyrzuciłem zeżarł lęk przyszedł wierny swemu cieniu nieproszony gość w imię dobra albo grzechu zmienił wszystko w proch
zapomniałaś, wyrzuciłaś pogubiłaś gdzieś leżę tutaj patrzę w niebo tak jak wcześniej w sen
nie ogarniam i nie czuję i powtarzam się nowa moda nowe style nowe wszystko wszystko jest
chcę?
czy możesz zmienić ton jak grzech sumienie gryziesz w każdy dzień gdy z siłą rzucasz mnie w cień gdy mnie zastępuje zimny sen śniegowy deszcz ze świec
to nie ja nie zastąpisz tego ciała w innym ciele zakochana nie odnajdziesz w innym świecie ciepła zimy chłodu w lecie i nie dotkniesz dłonią miejsc w których twoja krew ma biec nic nie znajdziesz w nim bo ja jestem tutaj czekam sam
czy możesz zmienić ton jak grzech sumienie gryziesz w każdy dzień i nie pozwalasz ukryć się i choć cię brzydzi moja twarz kiedyś wrócisz tłumiąc płacz
a ja wpatrzony w nią już wiem pokażę ci jak żyje się, chwilowym "chcę"