Tak,mam już dość codziennego zakładania maski na twarz i udawania kogoś kim ani trochę nie jestem i się nie czuję.
Nie raz zostałem zraniony,dlatego porzuciłem wszystko i wszystkich,od pewnego czasu wolę niszczyć się sam.
¥Nocne przemyślenia ćpuna

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Russia

seen from Sweden

seen from United States

seen from Russia

seen from Türkiye
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from Argentina
seen from China
seen from Spain
seen from China
seen from China

seen from Malaysia
seen from Australia

seen from Italy
seen from Russia

seen from Brazil
Tak,mam już dość codziennego zakładania maski na twarz i udawania kogoś kim ani trochę nie jestem i się nie czuję.
Nie raz zostałem zraniony,dlatego porzuciłem wszystko i wszystkich,od pewnego czasu wolę niszczyć się sam.
¥Nocne przemyślenia ćpuna
od dzieciństwa wstrzymywałaś głos
myślałaś sobie nic nie szkodzi, lubię słuchać, dobrze doradzam, fascynują mnie cudze historie i ludzka psychika, mam jakieś tam doświadczenie i mogę się nim podzielić, wspomóc, w sumie i tak by mnie nikt nie zrozumiał, nikt mi nie da tyle czasu i zachęty żebym się chciała otworzyć, ale jest mi z tym komfortowo, w końcu jestem introwertykiem i thats my thing to be silent
ale przychodzi taki moment, że ilość cudzych słów skierowana do ciebie się przelewa i już nie możesz słuchać, już nie masz pokładów empatii, bardzo chcesz, ale naprawdę nie jesteś w stanie się skupić na nikim innym i to ty potrzebujesz coś powiedzieć
jesteś cierpliwa, poczekasz, dobrze wiesz, że przed byle kim i w niedojrzałej formie się nie powinno, to nie ulży, to nie w ten sposób, to musi być pełne aby zostało wypowiedziane, więc czekasz i doczekujesz się, nastał twój moment i słowa już radośnie wibrują w powietrzu, które wzięłaś do płuc
i nic
myślałaś że uczysz się mówić, a uczyłaś się milczeć
Poczta
Asortyment poczty zawsze był dla mnie zagadką, o ile rozumiem samo to, że sprzedają tam tą masę szaju typu “300 przepisów na buraczki siostry Faustyny”...ALBO NIE, NIE ROZUMIEM. Poczta powinna służyć do tego, żeby nadać i odebrać przesyłkę a nie rozwodzić się nad kolorem czapki z daszkiem dla swojego psa. Jeszcze jakby nie było tych kolejek na poczcie to spoko ale są, ZAWSZE i o każdej godzinie. Więc HEJ, to trwa za mało jak na instytucje państwową, trzeba czekać więcej! Wystawmy ręczniczki z napisem “W TYM DOMU NIE SIKAMY DO ZLEWU” i Redbulle i maskotki i kolorwanki patriotyczne i książki o papieżu i książki o Stalinie i przypinki z napisem “super poczta” i breloczki do kluczy w kształcie ogórka i pocztówki i koszulki i rakietę kosmiczną z ostatniego podboju kosmosu. Tak dla mnie wygląda poczterski asortyment.
I wracasz i WIDZISZ AWIZO i bierzesz to awizo i idziesz na tę pocztę, kolejka oczywiście ciągnie się do warzywniaka na sąsiednim rogu. Każdy w kolejce na poczcie musi powiedzieć pamiętne zdanie “Boże co za kolejka, po co ci ludzie przyszli na tą pocztę” albo “Boże ile ona tam jeszcze będzie stała” albo “ja pirdole.”
Najśmieszniej jednak jest jak trafią się zamieszki, jakaś graża w końcu nie wytrzymuje nerwowo i idzie wzburzona do okienka z mordą i się kłóci z panią z okienka i tym kto stoi przy okienku, jedynie wydłużając te męki piekielne jeszcze bardziej xD i wtedy ludzie przytakują z aprobatą lub kręcą głowa z dezaprobatą.
Czasem jest mało osób, 3 lub 4 ALE nie nabieraj nadziei to jest podpucha, tam w tej kolejce zawsze jest babcia która będzie płacić rachunki za całe 70 lat swojego życia a dodatkowo wyśle 30 kartek do rodziny na święta (wszystkie będzie adresować przy okienku) a na koniec jeszcze będzie wybierać kolorowankę i cukierki dla 10 wnucząt.
A wiesz co się stanie po jakiś 8h stania w kolejce?
Dowiesz się, że awizo można odebrać następnego dnia bo listonosz jeszcze nie wrócił xD albo dowiesz się, że twoja przesyłka jest na innej poczcie albo w ogóle nic się nie dowiesz.
Wracają co tematu asortymentu, mam teorię, że na poczcie są jakieś rzeczy z tajnych magazynów lat 60, albo ogólnie z magazynów z których nikt nigdy nic nie chciał zamówić.Rzeczy które leża gdzieś od zarania dziejów i nikt o nich nie pamięta.
Po drugie wydaje mi się, że nawet sam król poczty nie wie czemu to wszystko jest na poczcie i skąd to się bierze. Pracownicy poczty rano przychodzą i PUF to wszystko już tam jest. Mówię wam to jest jakieś podejrzane.
NIE KUPUJCIE NA POCZCIE.
Tak mnie wzięło te kręcenie filmów reklamowych, że zaczęłam czytać na ten temat i jestem prawie przekonana, że chciałabym własnie spróbować w tym kierunku. Może odnajdę wreszcie swoją drogę, a nie się męczę na tej architekturze. Owszem, w liceum byłam przekonana, że własnie to chcę robić, ale szybko zmieniłam zdanie, kiedy zobaczyłam jak to naprawdę wygląda. W życiu przecież najważniejsze jest, żeby się spełniać i ja w Nowym Roku chcę stać się spełniona.
I co było dalej?
Tu zaczynają się moje słowa, jeśli już Cię znudziłem to możesz przestać czytać, zapewne możesz mieć gówniane pojęcie lub po prostu być niewierzącym, ale w końcu po coś to czytasz. Moim skromnym zdaniem, w obecnej chwili nawet nie jestem pisarzem po prostu stukam w klawiaturę z potrzeby serca i tu wszystko się zaczęło. „Cząstka Boża” to nic innego jak miłosierdzie, innymi słowy mówiąc, jeśli dziecko prosi rodziców o zabawkę lub o coś słodkiego to jest grzeczne i jest takim dobrym dzieckiem. Zaś, gdy już tę zabawkę lub słodkość dostanie to wraca do swojej natury, ta właśnie słabość to, że robimy coś dla ukochanej osoby to jest ta cecha wspólna z Bogiem. Sam się dziś zastanawiałem i modliłem, trochę głupio to brzmi, ale starałem się wyobrazić sobie jak takowy Bóg może to odbierać, czy właśnie tak? Ze my się modlimy czegoś chcemy i jak już to dostajemy to znów o nim zapominamy. Sytuacja może się powtórzyć lub nie, może ktoś powiedzieć, że to przypadek lub zrządzenie losu, ale mi się przestało tak wydawać. Ilekroć miałem źle w życiu ilekroć potrzebowałem pomocy gdzieś tam się modliłem, po cichu, czasem głupio mi było, bo skoro w niego nie wierzyłem lub samego siebie okłamywałem to po co to robiłem? No właśnie, a potem jakoś z tego wychodziłem, bo się wszystko ułożyło lub po prostu sam jakoś sobie też pomogłem.
wywody w nocy pisane
Nienawidzę tej zajebanej kurwy bezsenności. Zawsze przychodzi niezapowiedziana i nie daje mi odpocząć. Te pierdolone myśli o wszystkim, o czym nie chcę już myśleć. Wspomnienia, które sama nie wiem czy choć przez moment były prawdziwe, czy je wymyśliłam. Kiedy leżę 4-tą godzinę z rzędu myślę o wszystkich kutasach które miałam w mordzie. Kiedy leżę patrząc w sufit, widzę jak chętnie wypinałam dupsko tym wszystkim obrzydliwym facetom. Kiedy przekręcam się z boku na bok pamiętam o każdej kropli wypitego alkoholu. A kiedy już nie dam rady być sama ze sobą, przypominam sobie wszystkie narkotyczne noce. Chciałabym, żeby On tu był. Czułabym spokój w jego silnych ramionach. Odliczam dni do Jego przyjazdu. Czekam. I powtarzam jak mantrę, że już nie jestem taka jak kiedyś. To przeszłość.